To nie jest tak, że kiedys dzieci były zdrowe a teraz nie są-było dokładnie tak samo...
Tu się z Tobą nie zgodzę. Niedawno czytałam artykuł w tym temacie, zapomniałam niestety źródła, ale właśnie lekarz pediatra się wypowiadał na temat stanu zdrowia współczesnych dzieci i naszego pokolenia. Otóż podobno jest znaczna różnica w stanie zdrowia, niestety współczesne są w dużo gorszej kondycji. Powody? Całkiem pokaźna lista z winnymi po wszystkich stronach:
1. Dawniej w placówkach oświatowych byli lekarze, którzy prowadzili profilaktykę zdrowotną i wiele problemów było tam wykrywanych a odpowiednie wskazówki przekazywane rodzicom. Dzisiaj wielu rodziców nie ma czasu czy choćby nie widzi sensu w profilaktycznym prowadzeniu dziecka do lekarza i idą dopiero jak pojawiają się symptomy choroby.
2. Dawniej rodzice mniej się trzęśli nad swoimi dziećmi, bo z wielu zagrożeń nie zdawali sobie sprawy. Nie było tak powszechnego internetu czy telewizji, które na każdym kroku straszą rodziców zagrożeniami. W efekcie wielu rodziców wspomaga sztucznie układ odpornościowy dzieci, który nastawia się na takie funkcjonowanie i pozostawiony sam z nową chorobą totalnie głupieje.
3. (Chyba najbardziej kontrowersyjny, chociaż, moim zdaniem, ciężko mu odmówić logiki) Dawniej wiele dzisiejszych ciąż nie miało prawa zaistnieć bądź dotrwać do końca. Przez słabszą wiedzę medyczną, natura miała szersze pole do popisu i eliminowała dużo więcej słabych zarodków czy nawet płodów. Dzisiaj wiele z tych ciąż jest do uratowania, ale w efekcie rodzą się dzieci słabsze, mniej odporne, gorzej rozwinięte fizycznie i niestety o dużo słabszym układzie odpornościowym.
4. Postęp cywilizacyjny. Ciepłe domy, sterylne warunki rozwoju, coraz bardziej ograniczony kontakt z naturalnymi bakteriami i zarazkami, osłabiają układ odpornościowy, a w skrajnych warunkach w ogóle upośledzają jego rozwój.