• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupy dla mamy i maleństwa

Szkrabek, nie miałam funduszy, to i monitora nie kupiłam. Ale za to ja działałam jak niezły monitor oddechu :-) Dziecko miało głowę niecałe pół metra od mojej głowy i słowo daję przez sen słyszałam oddech, stęknięcia, mlaśnięcia, poruszenia. A jak nie słyszałam to wisiałam głową nad dzieckiem i nasluchiwalam. Jak szurnięta :-D Pewnie przy drugim dziecku już mniejsze szanse na taką czujność...
:-) ja tak samo mialam, najlepiej to bym glowe miedzy szczebelkami trzymala:-)
 
reklama
Jak miałam praktyki na pediatrii były takie czujniki oddechu. Tragedia....biegałam jak szalona a czasem się włączył bo dzieciątko się inaczej ułożyło ;-)
Przy Franku byliśmy z M tacy zwichrowani ;-) a teraz póki co luuuuzik ;-)
 
A ja właśnie przemówiłam do rozsądku mojemu męzowi i monitora nie kupujemy - yesssss!!!! :-) Dzięki Piguła - Twój opis stażu na pediatrii przekonał go :tak: haha!

rumcajsowa hanka
- ja miałam ręczny Avent, ale niestety nie zdał egzaminu u mnie - był za słaby. Musiałam wypożyczyć ze szpitala elektryczny.
Teraz kupuję Medela Swing - dwufazowy laktator i tym będę rozkręcać laktację- po prostu jest to dla mnie tym razem priorytet - po mojej porażce w pierwszej ciąży. Teraz na wszytskim mogę zaoszczędzić, ale laktator musze mieć wypasiony.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry