U mnie póki co bez zmian. Dalej w dwupaku ;) Bóle coraz częstsze wieczorem, w nocy, w ciągu dnia ale nic więcej . Coś rozkręcić się nie może ;) Pół dnia spędziłam na leżaku z gazetą w ręku i dzięki bogu, że mąż w pracy, dziecko w szkole, a ja miałam święty spokój :) Dzisiejszy dzień spod znaku...