No dziewczyny, jak tu czytam niektóre z Waszych historii, to widzę że jestem mega szczęściarą.
Pierwszy poród, 13 dni po terminie, po 5 dniach w szpitalu. Całą noc i ranek miałam lekkie skurcze, bolesne skurcze zaczęły się po południu, ok.17 trafiłam na salę porodową z jjakimś niewielkim...