Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Ja mówię, że nie mam żadnego hasła!!! chcę się tylko dowiedziec kiedy mam wizytę!!! na to ona, że nie może mi pomóc, mam iść do przychodi i poprosićo jakies tam hasło i dopiero do nich zadzwonić!!! Ja już podkurzona idę do przychodni razem z tym zgłoszeniem, które mój lekarz do szpitala wysłał. W recepcji oczywiście Hinduska
tłumacze jak cielęciu o co chodzi, że nie mma dalej wizyty umówionej, że dzownię sama, ale nie mam hasła, niech mi da hasło i koniec!!! a ta do mnie, że przeciez na tym liście jest data tej wizyty, która była wczoraj!!!!
ja jej tłumaczę, że to nie jest data wizyty!!! lekarz mi wyraźnie mówił, że mam czekać na telefon i dopiero wtedy podadzą mi datę! że tej daty z tego listu mam nie brać jako daty wizyty, zresztą pisze drukowanymi jak byk "TO NIE JEST DATA BADANIA- MY SIE Z PANIA SKONTAKTUJEMY". A ona na mnie z gębą, żeby jej słuchac, bo ona wie lepiej, pewnie źle zrozumiałam lekarza
i że ona mi wytłumaczy. Ja jej że nie chce wytłumaczenia, tylko niech coś teraz z tym zrobia, bo ja już sama wtedy zgłupiałam, że faktycznie miałam wczoraj to badanie...No to ona, że oczywiście teraz ona zajęta, lekarz zajęty, mam wrócić za jakąś godzinę, to coś mi powie co dalej z tym robić. A ja do pracy!!! więc za telefon, że nie przyjdę, bo mam znowu cyrk w przychodni
Wróciłam za godzinę, powiedziała, zeby czekać, za pół godziny znowu czekać, za kolejne pół godziny CZEKAĆ

W końcu gdzies poszła, myślałam, ze wróci już z czymś konkretnym, a ona lezie z kawami
poszła kawki zaparzayć!!! a ja siedze jak ta krowa z ciapakami w poczekalni już ponad 1,5 godziny!!!! Pytam się ile jeszcze mam czekac, a ona, że lekarz jak będzie miał przerwę do zrobi kolejne umówienie ze szpitale, to mnie upewniło, że to ja jednak coś popieprzyłam. Aż tu z 5 minut dosłownie wychodzi inna babka i podaj emi list ten sam co ja im dałam i mówi, że absolutnie żadnej wizyty wczoraj nie miałam, mam po prostu czekac na telefon lub list ze szpitala i tam będa dokładne dane kiedy..gdzie...O jak się wkur....!!!! mówię do niej, to dlaczego twoja kolezanka (pokazałam jej palcem, która to taka mądra) dlaczego ona się wydarła, że już przegapiłam wizytę, że nie zrozumiałam itp!!!! to po co ja tu siedze prawie 2 godziny!!!! wystarczyło tylko powiedziec, że musze po prostu dalej czekać, napewno się skontaktują!!! to ja takie nerwy miałam od rana, ze szok!!! Napisała mi na kartce, że około 24 lipca powinnam dostać jakiś list ze szpitala, to ja jak debilka pytam się czy to jest data kiedy mam się zgłosić do szpitala??? a ona, że nie!!! czekac na ich kontakt. No to mówię co niej, że jednak dobrze wszystko zrozumiałam, tylko wasza pracownica jest idiotką i nie wie co mówi!!!! głupia minę zrobiła...bo co powie??? do tego mój M. zaczął się mądrzyć, że coś źle zrobiłam, teraz będzie cyrk o kolejną wizytę itp. Pół dnia zmarnowane przez kretynkę do kwadratu!!! do tego takie nerwy, że szok!!!! będę tą babe omijała szerokim łukiem!!!!! w głowie mi się nie mieści, jak tacy ludzie mogą pracować przy obsłudze pacjentów???? ona nie nadaje się do kopania rowów, bo do tego też trzeba mieć wyobraznie, żeby prosto go wykopać!!!!! mówiłam Wam, że tu jest istny cyrk, burdel na kółkach??? wierzycie mi teraz

Dziewczyny jestem już po
Piękniejszego widoku nie widziałam![]()
Nie potrafię się aż wysłowić!wybacznie!
Za tydzień kolejne usg.
Lecę do męża. Poleżeć przy jego boku.
Dobranoc
no bo jak i ile mozna tłumaczyc??jak krowie na rowie,a ona i tak nie za kuma!!szok!!
zdrzemnęłam się po jedzonku, ale już jestem:-)
świętuj razem z M.!!! Należy Wam się!!! kawał dobrej roboty za Wami;-):-)
:-) No i tak sie najadłam...że poszłam spać
a brzusio rośnie...rośnie