reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Dobry :-)

Sensi gratulację czyli będzie synuś. Postaraj się troszkę uspokoić, wiem że trudno, ale w trudnych chwilach w życiu powtarzałam sobie jak mantrę, że nie mam wpływu na pewne zdarzenia i tak do znudzenia. Mnie to troszkę uspakajało wewnętrznie.

Ewo czyli jeszcze nie wszystko powiedziane w sprawie pracy. Jeżeli masz się spotkać z drugą osobą czyli pierwszej się spodobałaś - bo po co byłoby umawiać na kolejne spotkanie. Trzymam kciuki

Oluś czyli dobrze. Teraz tylko trzeba poczekać na pozostały wynik i tak wierzę, że będzie dobrze

Anuś Ty fachura jesteś, ale powiem Ci, że jak jestem po czyszczeniu to dwa dni mam wyjęte z życiorysu. Nie wiem czy przez tą wodę morską? Zastanawiam się czy może coś jest nie tak a może delikatna jestem ;-) i czyszczenie mi podrażnia jamę ustną. Co do kompana - zestresowany był, bo miał prezentację na tym szkoleniu, ale poszło całkiem dobrze.

Najko powodzenia w pracy

Carioca gratulację z okazji spalonego garnka ;-)można powiedzieć, że miałaś prawie grilowane warzywa :-D

Kajduś a co u Ciebie? Dużo pracy?

Antila, Monik, Novaczka, Wagnies, Vonka, oraz pozostałe niewymienione trzydziestki - udanej soboty

Przez ostatnie dwa dni to czułam się jak kierowca zawodowy. Zrobiliśmy w sumie ponad 1200 km. W czwartek jak jechaliśmy na szkolenie to prowadził kolega a wczoraj ja - po paru kilometrach od wyjazdu stwierdził, że może mi powierzyć swój samochód po czym za chwilę zasnął a później chrapał - co się uśmiałam :-D. Byłam w domu o 24:30. Tak więc mogę powiedzieć, że byłam nad morzem, ale z racji programu nie miałam szansy podejść na plażę, zależało nam aby jak najwcześniej wyjechać do domu. Dzisiaj znowu w samochód, jedziemy do taty na urodziny i wymyśliłam, że kupię mu ładną koszulkę polo więc kończę kawkę i zmykam na zakupy.
 
reklama
Ewo - poradź mi w sprawie wózka. Myślałam o wielofunkcyjnym, dlatego, że na zimę potrzebuję głęboki, najchętniej taki z gondolko-nosidełkiem w którym mogłabym sobie znosić Staśka, bo mieszkam na 4 piętrze (wózek - tzn stelaż by stał na dole). Bo jednak i głęboki i potem spacerówka - to finasowo sie nie kalkuluje moim zdaniem.
 
Cariocca, a mogę ja spróbować? Mam pewne doświadczenie..
Otóż NIE MA IDEALNEGO WÓZKA!!
Od tego trzeba zacząć i zawsze coś będzie nie tak.
Masz tak jak ja- 4 piętro, więc albo lekki, żeby wnosić, albo jeśli masz gdzie zostawić na dole to waga nieważna. Ja mam wielofunkcyjny. Waży 12,5 kg.. niby tak srednio, ale jak moje dziewczę waży już 10, to razem 22,5.. :szok:teraz to już katorga nawet wprowadzić i wyprowadzić z piwnicy (mam podjazd). Ale za to ma wszystko:
  • pompowane kółka, przez co świetną amortyzację- ważne zwłaszcza dla maluszka leżącego jeszcze
  • oparcie (plecki) rozkladane do całkowitego poziomu- ważne
  • regulowany podnózek -ważne później
  • osobno dokupiłam torbę-nosidlo ze sztywnymi pleckami, by mozna było wnosić na górę, ale Tobie chyba nie będzie potrzebna, bo zimą Staś już będzie miał prawie pół roku i raczej będzie kombinował by siadać, a nie leżeć plackiem, a jeśli chodzi o ciepło, to są kocyki i kombinezony..
  • regulowana wysokość rączki- tatuś jest wyższy
  • przekładana rączka- przydaje się przy zmiennym wietrze lub dużym słońcu, a potem do spacerówki
  • wymienne trzymadło- początkowo do gondoli, teraz jako trzymadełko pod rączki, ale bez cudów w postaci miejsca na kubek czy butelkę, choć widzę, że niektórym się przydaje, zwłaszcza latem
  • 5-punktowe szelki- ważne
  • i też zwróć na to uwagę, by buda skladała się po cichu, bo niektóre "strzelają" i dzieci sie budzą
  • oczywiście dodatkowa folia przeciwdeszczowa
  • hamulce na przednie i tylne koła- ważne jeśli jest przekładana rączka
Jedyne co mam mu do zarzucenia teraz, to waga. Nie mogę się z nim sama poruszać komunikacją miejską, bo jestem skazana na proszenie o pomoc, a tego nie lubię, zresztą naprawdę nie każdy jest skłonny do pomocy.. Kupiłam więc taniutką lekką parasolkę, bez bajerów, ale mogę się wszędzie przetransportować.

Co do Ciebie. Jeśli masz samochód i będziesz nim jeździć, to zwróć uwagę, by wózek się dobrze składał i zmieścił Ci się do bagażnika (w moim trzeba zdjąć koła, na szczęście robi się to łatwo). Są teraz takie fajne wózki trójkołowe, gdzie stały jest tylko stelaż, a założyć można w zależności od potrzeb- fotelik samochodowy, gondolę, albo spacerowy. I to jest niezłe rozwiązanie.. Ale nie wiem jak to się zapina, czy łatwo, czy trudno.. Sama gondola , potem spacerówka, też jakieś rozwiązanie, ale musiałabyś dobrze poszukać w miarę lekkiej spacerówki. Standardowo są około 8 kg, to i tak sporo. Finansowo wychodzi podobnie. Ja za swój duży i mały zapłaciłam razem ok.1000 zł. Głebokie są ok. 600-700, spacerówki za ok 200-300.. wyjdzie na to samo. Naprawdę. Musisz pomyśleć o wygodzie i Twoich potrzebach. Ale nie łudź się, ze znajdziesz coś, co zadowoli cię w pełni..
I tym optymistycznym akcentem kończę, pozdrawiam i życzę miłego dnia.
A ja dziś świadkuję koleżance na ślubie i chyba powinnam niedługo sie szykować, bo ślub o 14, ale o 12 przyjedzia mama do Martyni..
 
Novaczko - Dzięki za info o wózkach, zwróciłaś mi uwagę na parę nowych rzeczy. Ja będę zostawiać wózek w piwnicy, samego bobasa tylko znosić.
A jak się nazywa Twój wózek?
Zwróciłam uwagę na ten wózek Bartatina Classic 2007, Atlantic Baby Design, wózek Puma2007, Deltim Focus. Nie mogę wkleić linków - ale jakbyś miała czas znaleźć w google i znaleźć mocne i słabe strony jako osoba, która wie czego od wózka oczekiwać to będę wdzięczna.

Lapsis - Lastrada ma córunie - będzie miała wybór w chłopakach :-) u mnie na wrześniówkach jest 2 dziewczynki na 10 chłopców, nie wiem jak to się ma do tego, ze niby chłopców rodzi się mniej niż dziewczynek.

Miłego dnia (u nas pięknie)

A poza tym to znalazłam super materiał na sukienkę ślubną i fason mam wybrany również. Bardzo sie cieszę, bo czas nagli a ja nie moglam sie zdecydować.
 
Właśnie kupiłam okazyjnie wózek... Głęboki (tylko jednofunkcyjny), najprotsza wersja jaka istnieje, ale ma wszystko co mi do szczescia potrzebne (porzadna gondolka, dodatkowo nosidelo-gondolka i torba na dziecięce bambetle). A spacerówkę kupię za rok.
 
witajcie:-)
rany! jakie tu pustki weekendowe:szok: Kobitki meldować się ! raz raz! :-D
no ja wreszcie pojeździłam na rowerku, zrobiłam dzisiaj 50 km, pomimo wstręciuchy @ :tak: a za 3 dni jedziemy do Bratysławy:-D już się nie mogę doczekać :-)szczególnie, że pogoda ma być cudna i George w piątek.. :laugh2:
aż mi się chce iść jutro do roboty;-)
miłego wieczorku..:-)
 
witam...
Carioca- przepraszam,ze nie odpisalam wczesniej ( nie zdazylam); Novaczka napisala dokladnie co ja bym ci napisala i co wazniejsze ona ma wiecej doswiadczenia szczegolnie jesli chodzi o 4 pietro... wklejam ponizej "moj referat" o wozkach,ktory swego czasu napisalam u czerwcowek, mam nadzieje,ze komus sie jeszcze przyda... wstaw zdjecie wozka ( ja mam bzika na ich punkcie i zawsze lubie je sobie poogladac :laugh2:) rowniez poczytaj sobie link po angielsku do muzeum wozkow ( jest tam duzo ciekawostek jak rowniez rad, no i super "cwiczenie" jezykowe)...
oto "moj referat":


>> ok,troche poczytalam bb i teraz moge sobie popisac.... podoba mi sie wasz watek o przesadach i "dobrych" radach....

co do wozkow. zaczne od tego na jakie ja je dziele: glebokie; spacerowki; wielofunkcyjne i tzw. parasolki...
glebokie skladaja sie z gondoli i stelaza i sa przeznaczone dla dzieci od 0 do ok 6-8 miesiecy,az dziecko samo potrafi siadac lub jest zbyt ciekawe swiata i wygodniej mu w spacerowce....
spacerowki skladaja sie z siedziska i stelaza i sa przeznaczone dla dzieci od 6-36 miesiecy ( w sumie dziecko powinno byc przeniesione do spacerowki gdy potrafi samo juz dobrze siedziec)np. Inglesina Zippy i Espresso; Peg Perego Pliko; Emmaljunga Scooter
wielofunkcyjne- jest ich znowu kilka rodzajow:
1- skladajece sie z gondoli,siedziska spacerowego i stelaza, czesto mozna tez w nowych modelach wpiac fotelik w stelaz... np. Inglesina model Sofia lub Vittoria i Zippy System; Emmaljunga model Smart i Edge; Peg Perego model Young i Culla ; Teutonia model Primus i Elegance oraz wiele innych...
2-skladajace sie z siedziska rozkladajacego sie na plasko i mozliwoscia wlozenia "miekkiej"lub "sztywniejszej" gondoli np. Emmaljunga Sport Combi, Teutonia Elegance ( mozliwosc zainstalowania twardej badz miekkiej gondoli )
3- skladajace sie z siedziska rozkladajacego na plasko np. Inglesina Magnum, Peg Perego Pramette;
parasolki- przeznaczone dla dzieci minimum 6 miesiecy ale glownie dla juz chodzacych maluchow,ktore jednak szybko sie mecza i potrzebuja jeszcze wozka... absolutnie nie przydatne u noworodkow lub dzieci nie umiejacych jeszcze siedziec... np. Inglesina Swift lub Trip
wybaczcie,ze opieram sie na wozkach Inglesiny, Peg Perego ( bede uzywac skrotu PP) i Emmaljungi... po prostu interesowalam sie nimi najwiecej i Inglesine widzialam w sklepie w Polsce; PP uzywalam i sama posiadam a Emmaljunga podobala mi sie i czytalam bardzo duzo pochlebnych o niej opinii na website'ach polskich i niemieckich, niestety nigdy nie widzialam jej na zywo gdzyz jak bylam ostatnio w Polsce nic o niej nie wiedzialam,a w Kanadzie od poczatku lat 90 nie sprowadzaja jej zreszta Inglesiny tu tez nie ma jedynie PP i ono jest tu bardzo popularne i uznawane za bardzo dobra firme produkujaca wozki,foteliki i krzesla dzieciece.
znam rowniez Graco i co do ich wozkow nie moge byc obiektywna bo one mi sie nie podobaja i slyszalam wiele negatywnych o nich opinii... powiem tylko,ze jest to firma bardzo popularna w Kanadzie i Stanach i w miare tania... maja rowniez foteliki (nie wiem czy posiadaja atesty w Polsce); krzesla do karmienia,hustawki,kojce i lozeczka turystyczne... i wlasnie ja ich wozkow nie lubie, inne ich produkty uwazam jednak za dobre ... i zaznaczam,ze moje uprzedzenia do ich wozkow sa czysto :" widzi mi sie" i nie nalezy ich brac za "wyrocznie"...
ogladalam w sklepie rowniez Quinny,bo czytalam wiele zachwytow na bb o nich... jak rowniez mojemu Joe sie one podobaja... widzialam modele: Zapp i Buzz - mozna do nich dokupic gondole...
co do Mutsy widzialam tylko na zdjeciach i nie interesowalam sie nim zbytnio...

jest bardzo fajny website o historii wozkow tylko,ze po angielsku i wladajace tym jezykiem forumowiczki zapraszam do lektury,bo on daje duzo wiedzy i rad oraz zdjec... oto link Welcome to The Pram Museum

The Pram Museum Advice Page mysle,ze ta strone warto przeczytac i od razu przepraszam,ze jest po angielsku,ale nie wiem czy mam prawo tlumaczyc...

linki do producentow wozkow ( w miare mozliwosci po polsku):
Emmaljunga AB
teutonia
Inglesina
Peg Perego Official Web Site - niestety ten po angielsku
ROAN
www.chicco.pl - wszędzie tam, gdzie dziecko
Godex Centrum: w�zki dzieci�ce, foteliki samochodowe, Bebecar, meble Trama.

jest rowniez wiele wozkow producentow polskich,jednak ja ich nie znam, wiec nie moge wam ich podac...

co do cen to wiekszosc wymienionych przeze mnie wozkow jest raczej droga i wacha sie w granicach 1700 - 2700 zl.... musze jednak zaznaczyc,ze na pewno mozna znalezc rownie dobre i znacznie tansze wozki nie bedace produkcja znanej miedzynarodowej firmy,ktora nie gwarantuje tak na prawde jakosci i waszego zadowolenia...

rzeczy na ktore ja zwracalam przy kupnie wozka:
po pierwsze nie ma idealnego wozka i trzeba pojsc na kompromisy... tak wiec zdecydowac co jest dla nas najwazniejsze: kola, waga, gondola, wielofunkcyjny, mozliwosc wpiecia fotelika w stelaz,itp.... kazdy zwraca uwage na co innego... ja stwierdzilam,ze nam beda potrzebne dwa wozki : jeden na spacery ( jego waga nie ma takiego znaczenia co posiadanie gondoli i duzych kol) oraz drugi na wypady do centrum handlowych i podrozy (ja go bede nazywac wozkiem do samochodu ;-)) czyli musi byc lekki,latwo i szybko skladajacy sie ... i mimo,ze jestem "zakochana" w Inglesinie i Emmaljundze,to zdecydowalam sie na PP ze wzgledu na to,ze mam tu serwis ... polecam zakup wozka,do ktorego macie latwy dostep do serwisu naprawczego, gdzyz wozki czasami sie psuja i jest wazne miec mozliwosc szybkiej naprawy... co do mojego wyboru... wozek,ktory kupilam ( i prosze mnie nie potepiac za tak wczesny jego zakup,ale mialam moje bardziej lub mniej logiczne powody) to typowy "staroswiecki" wozek wielofunkcyjny skladajacy sie z gondoli,siedziska spacerowego i stelaza... bedzie mi on glownie sluzyl do spacerow, gondola ma opcje kolyski ( nie jest niezbedna), wentylacje i regulowane oparcie - bedzie przytulnym miejscem na drzemke podczas spaceru lub wystawienia do ogrodu; ze wzgledu na duze kola i blotniki,ktore zima mozna zdjac aby sie miedzy nimi a kolami nie zbieral snieg,bedzie super na wypady do parkow i tzw. teren... nawet jak dziecko podrosnie i przeniesie sie do spacerowki... ma super amortyzacje i nie jest "sztywny" jak sie go prowadzi ... drugi wozek jaki mam dopiero zamiar kupic to Pramette PP- jest lekki, latwo miesci sie do kazdego samochodu, ma opcje "gondoli" - zobaczcie na stronie producenta- oraz bedzie wygodny dla juz starszego chodzacego malucha ...
alez sie naprodukowalam.... mam nadzieje,ze was nie zalalam informacjami i nie narzucilam mojego zdania.... jesli tak to nie bylo to moim zamiarem ( narzucenie zdania:laugh2:)...
proponuje abyscie przejrzaly sobie strony producentow i sprecyzowaly co wam sie podoba i wypiszcie sobie na kartce wasze potrzeby... potem mozemy razem obgadac konkretne modele,bo kazda na co innego na pewno zwroci uwage i to moze pomoc w wyborze... <<

jutro popisze wiecej,bo w Kanadzie jest wolne i siedziec bede w domu,a teraz lece gotowac....
pa
 
reklama
Witajcie
Cariocca, cieszę się, że mogłam coś doradzić w kwestii wózka.. Pytałaś co mam: Deltim Voyager, ale tego modelu już nie ma, są inne, z innego rocznika.. Podobne.. Ale to juz chyba nie ma takiego znaczenia, bo masz wózior i gratuluję. Tak bywa, ze czasem uda się okazyjnie kupić i jest dużo taniej i można wtedy zaszaleć z drugim. Jakoś tak jest, że dużo mam decyduje się na drugi wózek z różnych powodów.
Wklejam foteczki, byś go sobie zobaczyła:
torba-nosidło:
torba-nosido.jpg

wersja letnia, ale jeszcze z torbą w środku
gebokiztorb.jpg

wersja letnia-głęboka
geebokiletni.jpg

wersja zimowa:
wziorzimowy.jpg

i aktualna:
002.jpg

a to nasza parasolka:
wwzku.jpg

I to chyba na tyle..
Pozdrówki dla Was wszystkich oczywiście....
Ja prze @, humorek mam, że szkoda gadać.. współczuję mężulowi i córci.. On już wie, ze to chemia, ale córcia.. kiedyś się dowie..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry