• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża bliźniacza

U nas w rodzinie też był mały szok i nie do końca wszyscy wierzyli:szok::szok:

a to moje poprasowane i wstępnie ułożone, jeszcze została jedna ostatnia nieplanowana partia ciuszków z przeceny i finito:-)


Zdjęcie0097.jpg
 
reklama
ja tez mam juz poprasowane ubranka a nawet powybierane rzeczy do szpitala, tylko wrzucic do torby i gotowe, jeszcze w przyslym tygodniu mam miec dostawe ubran od znajomej ale nie wiem co tam bedzie, :-)a wogole to zaluje ze tak malo kupowalam jak jeszcze bylam 100% sprawna i silna teraz to juz niestety ale nie da sie biegac po sklepach a pozaq tym zrezygnowalam z jazd samochodem, moj szofer-mezus mnie wszedzie wozi takze troszke jestem od niego zalezna, wg mnie najlepiej czulam sie w mniej wiecej 18-23tc i wtedy jest najlepszy czas na przygotowania,
 
manila popieram, ja tez zaluje ale juz nie bardzo moge chodzic po sklepach teraz ;( brzuch boli i jest mi ciezko, ale na szczescie mamy internet... ws umie tylko to mnie ratuje , bo jakbym miala liczyc na meski gust to... :-D
 
hejka dziewczyny....ja już wyspana i pojedzona:P u mnie okropna pogoda....ciemno i deszcz bleeee.....dzieciaki też jakieś takie spokojne dzisiaj....
powiem wam że ja już mam takiego stresa...związanego z pzygotowaniami....nie mam jeszcze parę ważnych rzeczy....i jeszcze ten remont....plus to że nie mogę się ruszać z domu tylko leżeć muszę....dobrze że za parę dni mama z siostrą wracają...zrobią mi zakupy...bo jakoś nie widzę jak mój mężuś robi zakupy....np dla mnie podkłady poporodowe czy stanik do karmienia hehehe



a wy jak się dzisiaj czujecie??
 
hej hej, u nas tez pogoda paskudna... wlasnie sie zastanawiamy z mezem co by tu z malym porobic...
mnie strasznie kregoslup boli...a dziewczyny to sie tak w nocy ruszaly ze sie co chwila budzilam..
 
cześć dziewczyny, u mnie również paskudna pogoda ale na szczęście dzisiaj kręgosłup boli dużo mniej:) a wczoraj z tej bezradności skończyło sie na płaczu:( a po płaczu zrobiło się lepiej:)
Ale jak my tego nie wytrzymamy to kto?? dla dzieciaczków warto przetrwać wszystko:) a moi chłopcy to chyba dziś w piłke grają bo brzuch cały lata:) hihihi uwielbiam to uczucie:)
 
ale tu dzisiaj cisza...:P ja właśnie dowiedziałam się że koleżanka z dzieciolkiem przyjedzie do mnie i z ciuszkami...mój wspaniały m znowu sprząta...wow....jestem w szoku bo nigdy mi nie pomagał w domku....ale się cieszę że mogę na niego liczyć....

co tam u Was?? ja mam trochę doła dzisiaj...martwię się o szyjkę i dzieciaki....do tego schizuję bo nie umiem rozpoznać kiedy twardnieje brzusio...bleeee leże i tylko myślę....
 
głowa do góry, ustaliłam z fartem, ze wszystkie jak tu jestesmy urodzimy w terminie , zdrowe i duze dzieci, które szybko zaczną przesypiac noce wiec luzik.
Ja wczoraj tak sie złaziłam po sklepach, randkowałam z męzem bo oddalismy Franka do dziadków na weekend, dzisiaj tez cały dzien ze znajomymi na obiadkach, deserkach, ach jak przyjemnie i beztrosko.Młody juz z nami w domku i sie zaczeło bo kupilismy mu rower!!!!:-D
 
reklama
hej dziewczyny ;)
u nas dzisiaj upaly i troche spuchlam :szok:
rabbit tak mi przykro,ze sie martwisz ;( glowa do gory Kochana, wiesz na czym stoisz, jestes pod kontrola lekarza ;)
mnie niestety nikt nie bada i nie wiem na czym stoje... ale postanowilam sobie,ze nie bede sie dluzej zamartwiac. musze zaufac doktorom,ze wiem co robia. nie ja jedna i nie ostatnia tu rodze ;) ja zrobie od siebie wszytsko co moge zeby donosic ciaze jak najdluzej. wszystko w rekach Boga. wierze,ze bedzie dobrze. damy rade rabbit!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry