• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

cześć,
Netu dziękuje że o mnie pamiętasz:) Nie pisałam bo w wekend miałam zjazd, w piątek byłam w szpitalu bo szwagier miał mieć zabieg i poprosiła mnie teściowa żebym z nimi pojechała, a wczoraj byłam z M na randce:) @ powoli odchodzi i staranka zaczniemy w święta i pewnie przeciągnął się do nowego roku. Ja już nie patrze na owu, śluzy bo w poprzednim cyklu nie opuściłam płodnych i guzik. a Ty tak tam? @ przyszła?
Małgonia Kochana trzymaj się. Rozumiem Twój ból! Osoby postronne nie wiedzą co czujesz,Ty się nimi nie przejmuj.Jeśli niechcesz isć do rodziny na święta to nie idz, nikt Ci nie może tego narzucić. Ty straciłasz dzieci i każdy powinien uszanować Twoją decyzję i powinien Cie wspierać, a nie mówić chodź rozerwiesz się itp. To jest głupie i niepotrzebne gadanie. Będziesz chciała się rozerwać to sama sobie wybierzesz gdzie chcesz wyjść i kiedy.
AniołkowaMamo gratuluje córci. Piękna dziewczynka.
Izka super wieści:) Oby więcej takich informacji. Widzisz moje przeczucie się sprawdziło:D
Karola ja nie pomogę, moja Ala jadła kaslzi zwykle nestle.
Akasha dobrze, że nic poważnego się nie stało. Brzmiało groźnie. ściskam Cie mocno:*
Pleni trzymam kciuki za wizyte jutrzejszą!!!! Głowa do góry, będzie dobrze!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Karola, chyba nie mieszkałam z bebilonem ale może mnie pamięć mylić bo to prawie 7 lat temu było :) W każdym razie Sinlac był bardzo przydatny przez wiele miesięcy. Później jakoś się poprawiło na tyle, że można było przejść na prawie normalne mleko - np. Bebiko HA, albo sojowe.
 
Małgonia, długo się zbierałam aby napisać do Ciebie. Długo, bo żadne słowa nie są w stanie Cię pocieszyć. Bardzo, bardzo, bardzo Ci współczuję, wiem, jak bardzo to boli... Tulę Cię najmocniej jak można, trzymam za Ciebie kciuki i modlę się o ukojenie...
 
oJa juz po wizycie, kolejna załamka, zawsze cos nie tak. Od wczoraj wieczorem mam tylko lekkie plamienia, myslalam że wszystko się oczyściło, ale nie, zostało 12 mm. Mam jeszcze kontrolę w środę, jak nie wyjdzie to w czwartek szpital i łyżeczkowanie. Zrobiłam gorącą kąpiel, masaż brzucha , może ruszy. Tak bardzo boję się kolejnego łyżeczkowania. A myślałam, że już po wszystkim...
Matita, dziękuję kochana. wiem co sama przeżywasz, jak Ci ciężko. Musimy być silne babki, nie wiadomo co jeszcze życie przyniesie, ale jest momentami okrutne i niesprawiedliwe.
 
malgonia popros o cytotek na wywołanie skórczów i oczyszczenie sie całkowite, mi to podziałało a roniałam ciąże zatrzymana obumrałą w 10tc i oczysciłam sie sama

wyrazy współczucia dla was :-(
 
Malgonia - kochana jest mi tak przykro, ze znow przez to przechodzisz.. i jeszcze w dodatku takie klopoty natury medycznej.. Ale moze si euda jakos ,lepiej uniknac lyzeczkowania.. Generalnie oksytocyna by Ci sie przydala.. gladzenie brzucha, delikatne ruchy, ktore sprawiaja przyjemosc wywoluja nagly przyplyw tego hormonu. Spróbuj moze.. Tak bardzo bym chciala, zebys uniknęla zabiegu. Mam nadzieję, że się uda choc to.
 
Małgonia przykro jest napewno bardzo mocno.Niestety mam podobne wrażenie,ze życie po stracie jest inne,wszystko jest inne i trudno jest powstrzymywać łzy gdy się wspomni wszystko.Nie wiem nawet co napisać więcej :no:żeby jakoś pocieszyć....3m siękochana.
Neta
to oby następnej nie było :) czasem ten płacz jest potrzebny,myślę że nie da się tego stłumić...ja mam tak do dzisiaj,rzadziej ale jednak mam,że nagle napływaja łzy do oczu i ciągle zadaje sobie to pytanie,,dlaczego?''czy zrobiłam coś złego,czy będę kiedys mamą.....czas świąt Bożego Narodzenia,będzie mi przypominał czas,kiedy nasz cud mógłby już być z nami.

Wczoraj tak jak pisałam,czułam że to jednak @ przyjdzie.Jednak na teście była kreseczka ledwo widoczna,ale @ jest i to boląca i intensywna.Na myśl,że mogło coś być a się nie udało:( jedno jest pewne,po świetach idę do ginekologa,muszę zrobić badanie hormonalne itp,bo dla mnie to jest dziwne,że tyle sie staramy..i nic.
 
Plenitude ok wiem...trzymam kciuki za jutrzejsza wizytę...

Aniołkowamamo a tak ostatnio o Tobie myślałam jak sobie radzisz...córa śliczna...dobrze że z karmieniem sie unormowało...a pisalam że tak będzie...

Karola nie bój się lekarza...dawaj po łyżeczce i obserwuj Alę jak reaguje na Sinlac. Grunt zeby apetyt jej wrócił...

Malogoniu ciągle myślę o Tobie...trzymaj się Kochana:-(
 
reklama
Nisiao - moze to ciaza biochemiczna? Koniecznie zrob badania wszystkie. A moze jednak ciaza a to krwawienie jest jakies? Musisz sie szybko dowiedziec co i jak.. Trzymam kciukasy
Plenitude - czekamy na info jutro - oczywiscie pozytywne:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry