nisiao moja kuzynka miała przez pierwsze 3 cykle okres normalny mimo iz cycki ja bolały masakrycznie cały drugi i trzeci miech nie pomyslała o teście ze wzgledu na regularne miesiączki, dopiero jak ja wysypało na twarzy stwierdziła że coś chyba nie tak ma z hormonami, zebrała wszystkie objawy do kupy i wybrała sie do ginekologa mysląc ze cos nie tak sie z nia dzieje i okazało sie ze jest w końcówce 1 trymestru

, życze ci żeby i w twoim przypadku wszystko ok sie zakończyło i żebys we werzesniu mogła przytulić swoja pociechę.
karolka maleńka cudna, bardzo wam współczuje z tymi kolkami ... oby wszystko sie unormowało jak najszybciej ...
sowinka nasze dzieciaczki gabarytowo podobne, już ci gratulowałam na wieściach ale z najwiekszą przyjemnąścią przesyłam gratulacje ponownie, mała przesliczna
widze że pojawiły sie nowe suwaczki co mnie bardzo cieszy dla wszystkich nowych fasoleczek dużo zdrówka a dla ich mam jak najwiecej spokoju i udanej walki ze strachem, choc wiem ze to nie łatwe, oby udało sie wam tak jak mi
całuje i sciskam moje cieżaróweczki niech maleństwa zdrowo rosna pod waszymi serduszkami
witam równiez nowe mamy aniołków ..... tulam was mocno a dla waszych kruszynek zapalam światełka
[*]
[*]
[*]
u nas wszystko ok mała w nocy ma 2 karmienia bywa różnie, ale karmimy na żdanie wiec przsypia miedzy jednym a drugim 5-6 h, a kolejne lub wczesniejsze 3h, do tego dodam ze nie ma płaczu itp po nocach a jak zrobi kupke czy cokolwiek to wszystko w nocnej ciszy na spiocha sie odbywa
Z pokarmem jakos sobie radze przystawiam ale to jest raczej dla małej zabawa "gołego cyca" mało kiedy złapie wiec jak juz to przez nakładke podaję, ale zrobi kilka łyków i zasypia, no nic taki urok płaskich sutków .... ale jadę na laktatorze i jakos dajemy radę
z nawałem poarmu sobie poradzilismy, zapchany cyc odessał mąż, bo było juz nie ciekawie - od tego czasu jest ok, ilości pokarmu mam różne raz jest 120 z obu raz 40 raz 60, starm sie odciągac co 3 h w ciągu dnia i raz w nocy chociaz próbować, ale zauwazyłam ze nie zawsze ten pokarm jak na razie jest. Ale 3 razy moge nazbierać tyle co by starczyło na posiłek dla małej.
Wczoraj sie troszke unormowało i było 3x po 60 ml, troszke mało ale w ciągu dnia moja własnie takie porcyjki wcina w nocy zjada więcej bo 90-100. Na dzien zatem podajemy jej to co z cycka a wieczorkiem Bebiko, mam nadzieje ze juz niedługo bedzie sam drink cycny

. No i zauwazyłam tez że po moim małej zdaża sie cześciej ulać i to długo po karmieniu,a tym Bebikiem nie (mimo iz sie jej odbije normalnie) i powiem szczerze ze podajac w nocy sztuczny pokarm który jest gesciejszy jestem spokojniejsza ze sie mała nie zadławi. Mam nadzieje że jelitka sie przyzwyczaja w tym samym czasie co moje cycorki i bedzie wszystko ok i wykluczymy Bebiko z jadłospisu małej.
M mi bardzo pomaga i w pracach domowych i z małą, jest dosłownie jego oczkiem w głowie, jestem bardzo bardzo bardzo mile zaskoczona, znaczy widzieałam że będzie ok ale że bedzie tak cudnie to jestem w szoku bo on najchetniej by mnie we wszystkim chiał wyreczyć. Od nowego roku ma nagrana prace nic specjalnego ale nie bedzie najgorzej takze wszystko się nam jakos samo zaczyna układać. Jestesmy przeszcześliwi i oby tak dalej.
dziekuje wszystkim za kciuki i gratulacje i przesyłam tone pozytywnej energi niech i wam sie udzieli, oby każda z nas doczekała sie swojego cudu i mogła płakać z radości tak jak teraz ja 
aa a tu ja zaraz po cesarce, jak dowiedziałam sie że z małą wszystko ok
oraz najnowsze foto mojej kruszynki