• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Gratulacje dla mamusiek które urodziły ostatnio :-):-) Oby Wasze Skarby nie sprawiały kłopotów, ładnie jadły i oczywiście były zdrowe :-)
Witam także nowe dziewczyny. Wiem że na początku wydaje się że już nic dobrego nas nie spotka, taka rozpacz i czarnowidztwo. Żadne pocieszenia nie skutkują i nic nie pomaga. Ale wierzę że za jakiś czas i u was zaświeci słoneczko i poczujecie się lepiej. Także Ty Małgoniu :-)
U mnie w zasadzie to dobrze. W wigilię przyszła pierwsza @ po zabiegu. Tamten cykl nie miał owulacji ale mam nadzieję że w następnym się pojawi.
Są też postępy ze sprawami formalnymi. Dowiedziałam się dzisiaj że miałam mieć dziewczynkę. Nadaliśmy jej imię Anielka.
Z moim samopoczuciem ok, chyba otrzymałam jakąś łaskę od Boga że jestem zupełnie spokojna. Oczywiście świadomość starty mnie nie opuściła ale jest też w moim sercu spokój. Tego życzę też Wam :-)
 
reklama
Witajcie
Gratuluje nowym mamuśkom z calego serca i buziaczki dla waszych pociech ;****

Dzieki dziewczyny za ciepłe słowa, jesteście kochane. Powiem wam ze to załamanie bozonarodzeniowe było potrzebne, wypłakałam sie i jest mi lżej czuje ze wracam do żywych, Po tamtych poronieniach płakałam dużo i jakoś szybciej sie pozbierałam, tym razem w ogóle nie płakałam- miałam jakaś blokadę i nie mogłam sie za chiny wziaść w garść, Ale już jest lepiej, czuje i wiem ze ten nowy rok będzie lepszy. Na 15 stycznia jestem umówiona do nowego lekarza, specjalista od cięzkich przypadków, zobaczymy co powie nam, jestem dobrej myśli ;-)
 
OneMoreTime masz prawo chcieć urodzić na wiosnę i tak zaplanować starania żeby tak się udało. To jest normalne. Ja planowałam tak, żeby urodzić po obronie, żebym mogła spokojnie z dziećmi w domu siedzieć. Każda ma inne marzenia i plany a jak wychodzi naprawdę to czysty przypadek. :)
 
sowinka gratulacje, super, że taki szybki i sprawny miałaś poród, zdrówka dla Was :tak:

karola jak byłam mała to miałam kolki bardzo często i mama mi powiedziała, że po marchewce było najgorzej i musiała ją praktycznie całkiem odstawić bo się darłam i napinałam okropnie.. nie mam doświadczenia ale piszę Ci z własnej wiedzy :tak:

onemoretime Twoja koleżanka ma chyba jakiś problem, bo uważa, że nie masz w sobie pokory i wymyślasz.. nie słuchaj tego bo to bzdury na maxa, tak jak piszą dziewczyny zdecydowana większość woli rodzić jak jest ciepło.

angel hop hoop

kasia co u Ciebie?

izka melduj co u Ciebie? jak się czujesz?
 
Ostatnia edycja:
czarna lekarz 18,12 powiedział, że 6 więc raczej max 8 skoro wizyta po 2 tygodniach.. nie wiem, nie liczę bo staram się nie nakręcać:baffled: zaraz sobie coś wymyślę i będę się jeszcze bardziej denerwować.. 18 mysiak wyliczyła mnie na 6w4d bo zarodek miał 7 mm czyli idąc tym tropem w czwartek 8w5d czy coś w ten deseń.. ale co zobaczę na usg to nie wiem.. już się martwię, norma. jednego dnia mam nudności, drugiego nie lub przez krótki czas, zdarzają mi się takie jakby 'podejścia do gardła', piersi większe ale bolesność raz większa raz mniejsza.. tak ma być?
 
plenitude , te wszystkie objawy to naprawdę są bardzo indywidualne , raz są za chwilę wydaję się że przeszły . Nie są wogóle wyznacznikiem zdrowej ciąży . Jeszcze parę dni wytrzymasz , będzie dobrze zobaczysz. Trzymaj się dzielnie i bez stresu bo maluch tam cały czas rośnie i się rozwija :)
majra , leż w takim razie , chociaż przy ruchliwej 5 latce to pewnie jest trudne ;-)

mnie już trochę wywaliło brzuch , dzisiaj sobie chyba zdjęcie zrobię na pamiątkę
siedzę sama i odpoczywam , dziewczyny pojechały na weekend do dziadków
 
czarna wiem, że tak jest ale ciężko przemówić sobie do rozumu.. kiedy zobaczyłaś brzuszek, na jakim etapie? Wiem, że masz dzieci więc u Ciebie będzie widać szybciej, pytam z ciekawości ;-)
 
reklama
Sowinka Słodka ta twoja córcia...a Świeta no cóż...jeszcze wiele przed wami. całuski dla Twoich Żółwiątek...

Karola a może spróbuj teraz Alusi ze dwa/trzy dni nie dawać tej marchwi i zobaczysz czy bedzie miała kolki, albo zmniejsz jej porcje...no nie wiem...ja chyba tak robiłam z Lilą że jak wprowadzałam posiłek to po łyżeczce a jak coś się działo to odstawiałąm na dwa dni i było lepiej...

OneMoreTime myslę że to nie okropne, każdy ma swoje zdanie, u nas ciąże są bardziej przemyślane niż u innych więc się nie przejmuj...ja też chciałam rodzić na lato lub wiosnę, jak bedzie cieplutko, niestety moje dzieci tego nie chciały /dwa razy poroniłam z terminem porodu na lato/ a dopiero listopadówki /i Lila i Hania/się uchowały w brzuchu. będzie co ma być, a jak by się udało Ci wstrzelić w termin który chcesz to czemu nie...tylko się cieszyć:tak:

Pleni będzie dobrze....bez stresu poproszę...

Majra odpoczywaj i leż dzielnie. wierze że zaowocuje to dorodnym bobaskiem:-D


A u nas lepiej, muszę się pochwalić że po tym szpitalu Hanutek jakiś radosny jest że hoho...mało płacze a wczesniej była nie do zniesienia. Mam nadzieję ze nie zapeszę ale krostek prawie nie ma, kolki są ale jakby mniejsze i tylko wieczorem a nie cały dzień jak było wcześniej i teraz mała przesypia w dzień więcej. jest jeden szkopuł tylko...moje dziecię nie lubi samo leżec, trzeba ją nosić albo bujac bo inaczej ryk...no ale cóż, przez szpital ją trochę rozpuściłam bo tam nie chciałam żeby płakała więc ją duźdałam...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry