Najgorsze jest to, że jak opowiadam mamie o jakichkolwiek ograniczeniach to słyszę, że ona pracowała do 7 miesiąca i robiła wszystko...
No tak, ale ja nie byłam zdrowa jak się urodziłam, bo miałam coś z bioderkami i nosiłam jakąs pieluche ortopedyczną czy coś takiego...
Ale kobiecie tego nie przetłumaczysz:] Że czyszczenie kuwety kotu to się migam, że z podnoszeniem rąk do góry to przesadzam, dźwigać przecież tez mogę, do pracy mimo ustawowego zakazu na moim stanowisku przecież też chodzić mogę:]