• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co nowego w buteleczce i w miseczce...

reklama
Kasiad, widzę, ze ze skazą się już uprałyście, jeżeli podajesz Oliwce cielęcinę. U nas nawet ja nie jadam nic co ma coś wspólnego z krową.:no:
No powiedzmy, że prawie tak. Ja już sama mogę jeść wszystko z nabiału i jem coś tam codziennie (ale nie przeginam z ilością), Oliwce mogę też już dać wołowinę i cielęcinę i nie ma najmniejszych oznak nietolerancji, nie daję jednak wywaru, tylko samo mięso. Po deserku z jogurtem na 3 dzień pojawiły się maleńkie pojedyncze krostki wokół buzi, także z jogurtem jeszcze poczekam. Mlecznych kaszek też na razie nie zamierzam jeszcze dawać.
 
My już krupniczek z cielęcinka ze słoiczka jedliśmy i był pycha....:tak::tak: Ryby jeszcze nie próbowaliśmy.....ale może zaczniemy....narazie to Filip wsuwa prawdziwy rosół, oczywiscie małosolny, pomidorową w oryginale oraz krupniczek domowy...to bardzo wygodne jak można gotować czasem dla wszystkich....wiec powoli przyzwyczajam małego do normalnych zup....czasem daje poprostu rozdrobnioną pierś z kurczaka z kartofelkami i brokuły albo kalafior - takie drugie danie...:tak::tak:
 
Kuba wczoraj chyba rrzecholował z brzoskwinią,zjadł ciutkę za dużo,no i bolał go brzuszek.A do tego dziś jakieś krostki na pupie i zaczerwienienie.Po owocach?
 
Lenulka, moja Tosia tez żadnego słoiczka jeszcze nie odmówiła:-)Każdy jej smakuje i wcina aż jej sie uszy trzęsą. A zaliczyły juz Wasze dzieciaczki słoiczek z rybą??Tosia juz jadła- tez smakował;-):-DZ Bobovity taki jest.


Ostatnio właśnie szukałam w sklepie ale nie było :-(, chciałam spróbować czy będzie jadła, choć raczej wątpię że odmówi :blink:. Właśnie sobie tak uświadomiłam że zapominam dawać Lence tego złótka :-(:no::-(, kurcze muszę chyba powiedzieć mamie że jak będzie dawała obiadek to niech włoży do słoiczka zółtko :szok:, jak nie zapomnę rano powiedzieć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry