Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
No powiedzmy, że prawie tak. Ja już sama mogę jeść wszystko z nabiału i jem coś tam codziennie (ale nie przeginam z ilością), Oliwce mogę też już dać wołowinę i cielęcinę i nie ma najmniejszych oznak nietolerancji, nie daję jednak wywaru, tylko samo mięso. Po deserku z jogurtem na 3 dzień pojawiły się maleńkie pojedyncze krostki wokół buzi, także z jogurtem jeszcze poczekam. Mlecznych kaszek też na razie nie zamierzam jeszcze dawać.Kasiad, widzę, ze ze skazą się już uprałyście, jeżeli podajesz Oliwce cielęcinę. U nas nawet ja nie jadam nic co ma coś wspólnego z krową.![]()
Poza tym w nowym schemacie żywienia ryba jest już zalecana w 7 m-cu...


Ryby jeszcze nie próbowaliśmy.....ale może zaczniemy....narazie to Filip wsuwa prawdziwy rosół, oczywiscie małosolny, pomidorową w oryginale oraz krupniczek domowy...to bardzo wygodne jak można gotować czasem dla wszystkich....wiec powoli przyzwyczajam małego do normalnych zup....czasem daje poprostu rozdrobnioną pierś z kurczaka z kartofelkami i brokuły albo kalafior - takie drugie danie...

Lenulka, moja Tosia tez żadnego słoiczka jeszcze nie odmówiła:-)Każdy jej smakuje i wcina aż jej sie uszy trzęsą. A zaliczyły juz Wasze dzieciaczki słoiczek z rybą??Tosia juz jadła- tez smakował;-)Z Bobovity taki jest.
. Właśnie sobie tak uświadomiłam że zapominam dawać Lence tego złótka :-
, jak nie zapomnę rano powiedzieća tak wlasciwie to po co sie daje to zoltko?
