reklama

Co nowego w buteleczce i w miseczce...

:-D:-D:-D:-D:-DAlez sie usmialam...:-)Julcia boska i jaka zywa...:szok:Jak łapala te lyzeczke łapczywie:-D:tak:.Czy ona nie byla jakas bardzo glodna?Jesli tak,to troszke powinna moze najpierw zjesc mleczka ?Jesli tylko taka zywa,to troche bym to inaczej zrobila.Po pierwsze pozycja połlezaca,po drugie jak jest Bartek,to niech jej trzyma te lapke:tak:.No chyba,ze na razie chcecie sie dobrze pobawic,a niespecjalnie najesc:-).Filmik slodziasty,smieje sie do tej pory...:-D:tak:;-)
 
reklama
Czy ona nie byla jakas bardzo glodna?Jesli tak,to troszke powinna moze najpierw zjesc mleczka ?Jesli tylko taka zywa,to troche bym to inaczej zrobila.Po pierwsze pozycja połlezaca,po drugie jak jest Bartek,to niech jej trzyma te lapke:tak:.

Tycia Ona mogla byc glodna, ale nie chcialam mieszac mleczka z dynia i ziemniaczkiem... niezly mix :-)
W pozycji półleżącej nie da się jej utrzymać bo się dzwiga i podnosi do siedzenia. Przy karmieniu mleczkiem ustaja te jej walki o siedzenie gdy załaduje jej sie butle z mlekiem. Wtedy włącza luz, leży - własnie w pozycji półsiedzącej- i zajada.
Ta rączka była bardzo przydatna, bo przynajmniej przytrzymała w buzi to co tam wpadło :) bez tej rączki wszystko natychmiast lądowało u tatusia na rękach, i nietylko. Poszedł pod prysznic po calej tej ceremonii :-D :-D :-D A Niuni wymywałam dynie zza uszka i z rzęsek :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D

Była kompletnie do przebrania...
Ciekawa jestem jak u Was to wygląda, wiesz Tycia, gdybym podejrzała, to bym wywnioskowała co można poprawić :-) :tak:
 
Patri filmik super. Ale małej smakowało :-D Tym, ze wypychała jedzonko językiem to się nie przejmuj, Oliwka tak samo robiła przy pierwszym słoiczku a potem szło coraz lepiej. Z rączką tez mam kłopot chociaz Oliwka znacznie rzadziej wpycha ja sobie do buzi :laugh2:
 
:-D faktycznie raczka troche sobie dopychala jedzonko:tak:.Na razie konradkowi nie daje nic innego.Raz dawalam zupke,to wzielam go na rece w pozycji wlasnie pol lezacej(mozna na lezaczku) i otwieral dziobka.Czesc mu wypływala,ale lapalam to lyzeczka i z powrotem do dziobka:-p.
Musze odebrac od brata aparat i tez sprobuje jakis filmik wsadzic:-):tak:
 
Patri, ale się usmiałam!!!:-):-D:laugh2:Rewelacyjna Julka jest!!!Rączka faktycznie chyba bardziej jej smakowała.
Tosia spokojniej reaguje na słoiczek, ale tez musze jej przytrzymywac rączki, bo ściąga sobie śliniak lub pieluszkę, którą jest zabezpieczona i wtedy wszystko w marchewce lub innych warzywo-owocach:tak:A z buźki tez jej wylatuje jedzonko, ale łapię na łyżeczkę-tak jak Tycia. Mam taka silikonową łyżeczkę i staram się nia jak najdalej wpychac jedzonko- wtedy wypada mniej. więc Patri może spróbuj taka łyżeczką- one są takie raczej płaskie, więc łatwiej dzidzi ściągnąć z niej jedzenie.
 
Patri: Boski filmik!!! Ja robię tak samo jak dziewczyny, miękką łyżeczką zgarniam to co wylatuje :tak: Ale muszę pochwalić Twoją Julkę, bo naprawdę super jej idzie to jedzenie! Jak na pierwszy raz to rewelacyjnie sobie poradziłą. Moja Milenka, pomimo że od kilku dni już je łyżeczką, to ciągle nie może załapać że trzeba paszczę rozwierać jak łyżeczka zbliża się do buzi. I albo pakuję jej łyżeczkę jak zaczyna gadać, albo sama otwieram dzioba i robię AAAaaaaa... a ona mnie naśladuje i wtedy hop! łyżeczka do buzi :-D
A do rączki w czasie jedzenia daję jej pieluszkę do pomemłania, wtedy nie pcha tak zawzięcie rączek do buzi.
 
Dziewczyny dawała któraś swojemu maluszkowi misiowy ogródek nestle w proszku :confused: nie wiedziałam że taki nawet jest bo ja kupuje w słoiczkach :tak:
Dziecko

trzeba kliknąć plan żywienia dziecka a potem produkty ;-)
 
reklama
Gosia ja kupiłam, są dwa rodzaje dla dzieciaczków po 4 miesiącu: ziemnak i dynia i drugi marchewka z groszkiem. Ale to nie to samo co w słoiczku :no:To właściwie taki kleik ryżowy z posmakiem warzyw. Można to dodać do zupki, kórą sama gotujesz, żeby ją zagęścisz, albo do mleka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry