reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

Jolka a to krowa... No ręce opadają...

Dotarłam do następujących informacji nt. wakacyjnych remontów warszawskich porodówek:
- na Starynkiewicza przestają przyjmować od 22 czerwca,
- MSWiA zamykają na całe wakacje,
- Bielański zamykają od 1-15 lipca,
- na Solcu zamykają ginekologię i w związku z tym będzie mniej łóżek przeznaczonych na położnictwo.
 
reklama
Z nimi to w ogóle można zwariować. Raz miałam tak, że tydzień przed spodziewaną zapłatą pojechałam do ZUSu złożyć oświadczenie, że chcę pieniądze na konto zamiast przekaz do domu - tym bardziej że gdzie indziej mieszkam a gdzie indziej jestem meldowana. Wtedy babka mi powiedziała, że już NIE ZDĄŻĄ!!! (na tydzień przed wypłatą!!!) dokonać zmiany, chyba że chcę aby było opóźnienie w wypłacie - a i tak czekalam ponad miesiąc. Napisałam więc oświadczenie, aby tym razem wysłali mi kasę do domu (ale na adres gdzie jestem), a od następnego razu już żeby szło na konto. Na dwa dni przed wypłatą zadzwoniła inna kobita i powiedziala, że jak ja w końcu chcę, bo ona rozmawiając ze mną wcześniej prez telefon już przygotowała informację, że pójdzie na konto, a tu widzi oświadczenie że chcę na adres - i jeśli tak, to będzie opóźnienie, bo nie zdążą tego zmienić!!! W końcu wszystko skończyło się dobrze, kasa wyszła o czasie i do banku, a ta kobitka mi powiedziała, że pani u której byłam "się nie zna i się wtrąca niepotrzebnie robiąc zamęt".
A dziś też zadzwoniłam do nich że chyba za mało mi wyliczyli - bo bez premii mi płacą i ona stwierdziła, że fakt, premii nie doliczają bo czekają na odpowiedź od naszej księgowości, która coś tam źle wpisała. Zadzwoniłam do koleżanki księgowej powiedzieć jej co i jak, a ona na to, że ona to wpisała na miejscu w ZUSie, pod dyktando jakiejś babki, właśnie po to, aby ZUS mi zapłacił. Oni sami nie wiedzą co chcą!
 
anni wcale mi racji nie przyznali bo dyr stwierdził, że to nie jego obowiązek zgłaszać nadgodziny jak jestem na l4, tylko do jasnej h..... kto ma to zrobić :wściekła/y: według niego to ja miałam przyjechać i je wypełnić :wściekła/y:, a kisęgowa też się nie zainteresowała, że brakuje mojej kartki, bo co ją to obchodzi.

Esia to gdzie ty kobieto rodzić będziesz :szok:
 
Esia dzięki za to info. Zapowiada się tłoczna końcówka czerwca na pozostałych porodówkach.. :eek: Chyba zacznę za parę dni pić ten napar z liści malin :dry:
 
Szopka, ja właśnie zakupiłam i zaparzyłam - zaczynam pić to zielsko (nie powiem żeby mi specjalnie smakowało:baffled:). Ile to trzeba dziennie żeby coś zadziałało? Dobrze pamiętam że 3???
 
Esia to gdzie ty kobieto rodzić będziesz :szok:
Jak to gdzie??? Przecież to już ustalone - pod płotem! :-D

Za cholerę nie wiem... Postaram się "wyrobić" w czerwcu - wtedy mam zabukowany Bielański - więc jak Szopka i Dzagud, za jakieś 1,5 tyg. zaczynam pić napar z liści. I biegać po schodach - będę już mieszkała na wysokim 4 piętrze, będzie gdzie :happy:
 
jeny dziewczyny, strasznie głupio z tymi płacami wychodzi. Żeby człowiek tak musiał wszystkiego pilnować i dopraszac się o swoje- okropnośc :no: wytrwałości życze.
urodze chyba z nerwow dziś, przez to bb, dopiero teraz sie dostalam ;/ to chyba znak że jestem uzależniona hehehe. dzień bez was to dzień stracony :P
co do objawów i przedsięwzięć proporodowych:
- brzucho mi nie opadl:-( a zostalo pare dni,:confused:
- bolesne surcze -4 hurrra :-p
- 1x wejscie na 7 pietro :eek: malo ducha nie wyzionęłam
- herbata mailinowa- 1szt.
- obfite uplawy :cool2:

Jutro jakis forsowny spacer bo Kot zaczyna urlop!!!!:-D:laugh2::-)
 
Mi też bb się kaszani - no ale uprzedzali, mam nadzieję że szybko naprawią.

Sorga piękne przedsięwzięłaś kroki - mam tylko radę co do schodów. Schodź nimi. W kategorii przyfatności to nawet lepsze (główka miarowo uderza o szyjkę skracając ją) a zdecydowanie zdrowsze dla kolan i naszego braku kondycji ;-) Płuc nie wyplujesz ;-)
 
reklama
kurde, u mnie schody nic a nic nie działają.... ale może ja i mój mały skubaniec jesteśmy pod tym względem nie do zdarcia ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry