Dziś naszło mnie na wspomnienia, więc napiszę Wam dwie historyjki (moje ulubione) z życia czteroletniego Jacka ;-)
Wieczór, Jacek myje zęby i spogląda w lustro. W pewnym momencie zmartwiony pyta:
-mamusiu, a jak mi zęby wypadną?
Ja chcąc go pocieszyć:
-nie martw się synku wyrosną Ci nowe
Jacek myśli, myśli, w końcu mówi:
-a babci Ince nie wyrosły




Jacek wraca z toalety i zamyślony mówi do siebie:
- ciekawe co mi się z tych jajeczek wykluje (



)
Ja starając się zachować powagę:
- synku a dlaczego myślisz, że coś ci się ma z tych jajeczek wykluć?
Na to Jacek oburzony:
- Jak to mamo, to ty nie wiesz??? Przecież z każdego jajka musi się coś wykluć!!!




Pomyślcie sobie, że to wszystko przed wami ;-)
