slodkatrojeczka
Fanka BB :)
Ja też mam zawsze w tej granicy. 87-91. Bardzo rzadko mam mniej.Wczoraj zjadlam o 18 kolacje a o 20 kanapke z chudym twarogiem i szynka. W nocy juz nic...cukier badalam o 6 rano i bylo 91...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też mam zawsze w tej granicy. 87-91. Bardzo rzadko mam mniej.Wczoraj zjadlam o 18 kolacje a o 20 kanapke z chudym twarogiem i szynka. W nocy juz nic...cukier badalam o 6 rano i bylo 91...
Ciekawe co na to diabetolog...Ja też mam zawsze w tej granicy. 87-91. Bardzo rzadko mam mniej.
A czesto Ci sie to zdarzalo?ja na czczo mam pomiędzy 80 a 97, zajrzałam w zapiski z poprzedniej ciąży i też zdarzało mi się mieć powyżej 90 ale insuliny na noc nie miałam, oby teraz też tak było
Ja na badaniu glukozy na czczo na początku ciąży miałam 91. Wpisane w kartę ciąży. Wynik z obciążenia mam wpisany na czerwono. Będę się broniła przed insuliną póki się da. Zdaję sobie sprawę z tego, że z czasem będzie trudniej i może w końcu skończę rodząc w wojewódzkim ale jak mus to mus. Wizytę mam 18 marca rano. I tak się zastanawiam, chyba jej powiem że mierzę cukier, pokaże wyniki. Powiem, że pożyczyłam glukometr i musze oddać niech wyskakuje z nowego [emoji23] Pani ginekolog powiedziałam, śmiała się że jestem jej najsłodszą pacjentką. I współczuła ciagłego kłucia. Ale mus to mus.Ciekawe co na to diabetolog...
Ja na badaniu glukozy na czczo na początku ciąży miałam 91. Wpisane w kartę ciąży. Wynik z obciążenia mam wpisany na czerwono. Będę się broniła przed insuliną póki się da. Zdaję sobie sprawę z tego, że z czasem będzie trudniej i może w końcu skończę rodząc w wojewódzkim ale jak mus to mus. Wizytę mam 18 marca rano. I tak się zastanawiam, chyba jej powiem że mierzę cukier, pokaże wyniki. Powiem, że pożyczyłam glukometr i musze oddać niech wyskakuje z nowego [emoji23] Pani ginekolog powiedziałam, śmiała się że jestem jej najsłodszą pacjentką. I współczuła ciagłego kłucia. Ale mus to mus.
Najczęściej ok 2 razy w tygodniu, zdarzały się i 3 razy.A czesto Ci sie to zdarzalo?
Mnie to nawet nie rusza to kłucie. Wiekszy problem mam z dietą. Bo to bym zjadła, tamto bym zjadła a nie mogę. Mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia. Dobrze, że chociaż dwie ciąże mogłam jeść do woli [emoji23]Ja to sobie powtarzalam, ze wole ja sie kluc niz potem dziecko. W drugiej ciazy w sumie juz nawet za bardzo sie nie rozczulam, ani na palcami ani nad dieta. Po prostu norma to dla mnie jest.
Oo to i dla mnie jest nadziejaNajczęściej ok 2 razy w tygodniu, zdarzały się i 3 razy.
Oj ja tez mam zachcianki, ale mam je i bez ciazy. Ostatnio sobie powtarzalam, urodze i zjem drozdzowke z serem [emoji16]Mnie to nawet nie rusza to kłucie. Wiekszy problem mam z dietą. Bo to bym zjadła, tamto bym zjadła a nie mogę. Mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia. Dobrze, że chociaż dwie ciąże mogłam jeść do woli [emoji23]