reklama

Cukrzyca w ciąży

reklama
ja na czczo mam pomiędzy 80 a 97, zajrzałam w zapiski z poprzedniej ciąży i też zdarzało mi się mieć powyżej 90 ale insuliny na noc nie miałam, oby teraz też tak było
 
Ciekawe co na to diabetolog...
Ja na badaniu glukozy na czczo na początku ciąży miałam 91. Wpisane w kartę ciąży. Wynik z obciążenia mam wpisany na czerwono. Będę się broniła przed insuliną póki się da. Zdaję sobie sprawę z tego, że z czasem będzie trudniej i może w końcu skończę rodząc w wojewódzkim ale jak mus to mus. Wizytę mam 18 marca rano. I tak się zastanawiam, chyba jej powiem że mierzę cukier, pokaże wyniki. Powiem, że pożyczyłam glukometr i musze oddać niech wyskakuje z nowego [emoji23] Pani ginekolog powiedziałam, śmiała się że jestem jej najsłodszą pacjentką. I współczuła ciagłego kłucia. Ale mus to mus.
 
Ja na badaniu glukozy na czczo na początku ciąży miałam 91. Wpisane w kartę ciąży. Wynik z obciążenia mam wpisany na czerwono. Będę się broniła przed insuliną póki się da. Zdaję sobie sprawę z tego, że z czasem będzie trudniej i może w końcu skończę rodząc w wojewódzkim ale jak mus to mus. Wizytę mam 18 marca rano. I tak się zastanawiam, chyba jej powiem że mierzę cukier, pokaże wyniki. Powiem, że pożyczyłam glukometr i musze oddać niech wyskakuje z nowego [emoji23] Pani ginekolog powiedziałam, śmiała się że jestem jej najsłodszą pacjentką. I współczuła ciagłego kłucia. Ale mus to mus.

Ja to sobie powtarzalam, ze wole ja sie kluc niz potem dziecko. W drugiej ciazy w sumie juz nawet za bardzo sie nie rozczulam, ani na palcami ani nad dieta. Po prostu norma to dla mnie jest.
 
Ja to sobie powtarzalam, ze wole ja sie kluc niz potem dziecko. W drugiej ciazy w sumie juz nawet za bardzo sie nie rozczulam, ani na palcami ani nad dieta. Po prostu norma to dla mnie jest.
Mnie to nawet nie rusza to kłucie. Wiekszy problem mam z dietą. Bo to bym zjadła, tamto bym zjadła a nie mogę. Mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia. Dobrze, że chociaż dwie ciąże mogłam jeść do woli [emoji23]
 
reklama
Mnie to nawet nie rusza to kłucie. Wiekszy problem mam z dietą. Bo to bym zjadła, tamto bym zjadła a nie mogę. Mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia. Dobrze, że chociaż dwie ciąże mogłam jeść do woli [emoji23]
Oj ja tez mam zachcianki, ale mam je i bez ciazy. Ostatnio sobie powtarzalam, urodze i zjem drozdzowke z serem [emoji16]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry