reklama

Cukrzyca w ciąży

reklama
Ja mam jutro diabetologa. A dziś coś cukier nie taki. Zjadłam sałatkę jarzynową i udo z kurczaka. Po godzinie jestem głodna a cukier 65... Analizuję, czemu tak mało i nie znalazłam przyczyn w mojej sałatce. Po śniadaniu nie zmierzyłam, bo godzina wypadała gdzieś na kazanie księdza [emoji23]
 
Slodkatrojeczka moze porcyjka mala byla.

Ja dzisiaj zrobilam ziemniaczki. Naczytalam sie o sposobach gotowania i podgotowalam je, wyplukalam w zimniej wodzie i podpielkam w oliwie z przyprawami. Nie zjadalm jakos duzo i cukier byl ok. Jest nadzieja [emoji3]
 
Slodkatrojeczka moze porcyjka mala byla.

Ja dzisiaj zrobilam ziemniaczki. Naczytalam sie o sposobach gotowania i podgotowalam je, wyplukalam w zimniej wodzie i podpielkam w oliwie z przyprawami. Nie zjadalm jakos duzo i cukier byl ok. Jest nadzieja [emoji3]
Właśnie wydaje mi się, że spora. Ale ostatnio jadam mniej to może szybciej jestem pełna. Teraz jadłam też sporo mięsa i sałatki i cukier 95. Pożarłbym kawałek ciasta ale podejrzewam, że to już byłby mocny skok cukru. Wiec tylko troszkę nabrałam na łyżeczkę.
 
Ja mam dni, gdzie zjem duzo miesa i cukier niski i dni, troszke a cukier wysoki.
Zrobilam sobie kolacje i nie zjadlam jej do konca. Spadl mi apetyt przy tych tabletach i rozumiem Ennis, dlaczego ma takie przerwy w jedzeniu.
 
Wróciłam. Nie wzięła pod uwagę moich zapisków... Dostałam glukometr i rozpiske czego nie wolno, mam dalej mierzyć cukier tak jak było, tylko dodatkowo raz w tygodniu trzeba zmierzyć 2 razy w nocy. W przyszly wtorek wizyta u dietetyka, 2 kwietnia znowu diabetolog. Musze zapisywać wszystko co jem i kiedy jem żeby skonsultować z dietetykiem tę mąkę, skoro zadna mi nie pasuje. Za dwa tygodnie postanowimy, czy włączamy insulinę, czy nie.
 
O tyle :) Plus info dla lekarza prowadzącego z potwierdzeniem cukrzycy ciążowej.
20190318_103704.jpeg
20190318_103658.jpeg
20190318_104050.jpeg
 
reklama
Mam taki sam sprzet. Tak myslalam ze nie wezmie pod uwage pomiarow. Co insulina by oznaczala dla Ciebie? Porod gdzies daleko?
100km od domu. Ale zobaczymy... Jak trzeba będzie to się pojedzie. Bardziej mnie martwi, że zacznę rodzić i nie dojadę. Wszystkie decyzje dotyczące porodu podejmuje ginekolog, jedyne co wiem na tę chwilę, to to że u nas nie ma oddziału neonatologicznego i dlatego trzeba rodzić w Olsztynie - jeśli bedzie włączona insulina. A ja w domu też mam ten sam glukometr :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry