A
agik25
Gość
Dziewczynki, ja tylko na chwilkę. Tajmu ostatnio nie mam dla Was 
:-( Nawet nie mam czasu zdjęć na zamknięty wrzucić. Do galerii dodaliśmy nowe w tym kilka z urodzin, oglądnijcie sobie chociaż te.
Dzisiaj się okazało, że jutro w nocy jedziemy do moich rodziców ok 300 km od nas (są na wakacjach w lesie- kleszcze!!!
) Więc jutro na biegu zakupy, szykowanie i takie tam...
Pozdrawiam Was bardzo mocno, całuski dla wszystkich misiaczków i dla wściekłej Esi też ;-) i dla obu Fasolek
I OCZYWIŚCIE SIĘ JUŻ WYJAZDU NAD MORZE NIE MOGĘ DOCZEKAĆ
:-)

:-( Nawet nie mam czasu zdjęć na zamknięty wrzucić. Do galerii dodaliśmy nowe w tym kilka z urodzin, oglądnijcie sobie chociaż te.
Dzisiaj się okazało, że jutro w nocy jedziemy do moich rodziców ok 300 km od nas (są na wakacjach w lesie- kleszcze!!!
) Więc jutro na biegu zakupy, szykowanie i takie tam...Pozdrawiam Was bardzo mocno, całuski dla wszystkich misiaczków i dla wściekłej Esi też ;-) i dla obu Fasolek

I OCZYWIŚCIE SIĘ JUŻ WYJAZDU NAD MORZE NIE MOGĘ DOCZEKAĆ
:-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:


.
.
. Po wyjściu kolegi usłyszałam że znowu nic nie zrobił i byc może pojedziemy jednak później do Polski. O nie nie mam zamiaru przez jego głupotę przekładac wyjazdu niech bierze papiery do Polski. Ale zła byłam że nawet nie zapytał czy facet może przyjśc tak późno a jeszcze go zaprosił
. 
I masz rację nie można odpuścić nawet ani ociupinę - wiem z własnego doświadczenia, bo odpuściłam ostatnio za bardzo - od paru miesięcy przejęłam na siebie wszystkie domowe sprawy i obowiązki, nawet śmieci wynoszę i proszę co z tego wynikło, w niedzielę M. wrócił z wyprawy po polach i bagnach, wszystkie rzeczy ubabrane porozrzucał po domu i leżały tak do wczorajszego wieczora, kiedy w końcu zapytałam kiedy zamierza rozpakować plecak bo cuchnie coraz bardziej, a on mi na to ze zdziwioną miną że jak to jeszcze plecak nie rozpakowany... No więc posypały się gromy i musiał sobie przypomnieć jak się pralkę nastawia.