Zapomniałam Wam napisać, że chyba musimy zmienić Małgosi imięNa Edyta, Edwarda - no cokolwiek, od czego zdrobnieniem może być "Dzidzia", bo tak już zostanie
![]()
Esiu w żadnym wypadku !!!!! :-)
Małgosia by Ci tego nigdy nie wybaczyła !!!!

;-):-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zapomniałam Wam napisać, że chyba musimy zmienić Małgosi imięNa Edyta, Edwarda - no cokolwiek, od czego zdrobnieniem może być "Dzidzia", bo tak już zostanie
![]()

;-):-)


Za wzgledu na ice storm wszystkie loty odwolane, lotnisko zamkniete na cztery spusty 

Normalnie wszytskiego mi sie odechcialo...Na szczescie moj zaradny malz zalatwil jakis lot lufthansa przez frankfurt za mile. No ale to dopiero we wtorek....przylecimy do Warszawy w srode gdzie bedzie czekal tesciu i samochodem bedziemy sie tluc do Gdyni przez 4-5 godzin ze zmeczona i wrzesszczaca Alusia. Jestem wsciekla. Co prawda ciesze sie ze w ogole bedziemy ale wpadniemy prosto na wigilie, nawet nie zdazymy prezentow popakowac 

ani sie odswiezyc, bedziemy gdzies okolo 7-8 wieczorem w srode. Normalnie para leci mi uszami ze zlosci. Caly przyszly tydzien bedzie padal snieg (ma juz nie byc tego ice storm-u). Pierwsza wersja byla taka ze polecimy dopiero w przyszly piatek ale udalo sie na wtorek. moja mama juz powiedziala ze najwyzej zrobimy wigilie w sobote-niewazna data, wazni ludzie. Strasznie mi bedzie przykro ja nie zdolamy dotrzec, dwa kartony prezentow, zabawki dla dzieciakow, mialo byc tak fajnie, wszystko zaplanowane a tu sie taki syf zrobil, ze w najlepszym razie wjedziemy prosto z samolotu na kolacje...
Prezenty w torby i bedzie cuuudnie
:-)Buziole kochana:*
Piotrus daje rade

Cudny starszy brat!
Dzisiaj lepie uszka i pierogi....oj ....bedzie podjadanie
Glodnam jak wilk,ide na sniadanko!
A "Dzidzia" przylgnie do Małgosi, a potem Wam głowy pourywa ze złości jak dorośnie.;-)
Cała reszta w proszku, a Magda oczywiście nie ma ochoty na spanie. Dopiero co wróciłam cała uchetana z zakupów spożywczych, Małż w pracy, chciałam się już brać za łazienkę a ten mały małpiszon na pytanie czy pójdzie spać z błyskiem w oku odpowiada "nieeee".
Nie wiem jak ja to ogarnę.
Łazienkę zrobiłam, choć końcówkę to już po łebkach i patrząc aby dziecka nie nadeptać i żeby mi się do jakiś płynów nie dorwało.
No i mięsko na pasztet ugotowane. Jeszcze dziś przedpokój a jutro pokój nasz i ubieranie choinki + pakowanie prezentów, no i pieczenie i gotowanie. Teściowa "dzielnie" oświadczyła że sama swój pokój oporządzi (i na szczęście
). Kurczę, jak myślę o sprzątaniu to cieszę się że mam tylko te swoje 37 m. Matko jak ja nienawidzę sprzątania!!!