Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

.Wiem wiem,marna pociecha ale tak mowi nasz pediatra
ale lepsze to niz nic,pracowalibysmy na dwie zmiany,mijajac sie,wyjdzie nam a dobre mam nadzieje,milosc bedzie kwitla w weekendy
a Amelka tylko w przedszkolu bedzie miedzy nazymi zmianami,tak do pieciu godzin:-)
moze kiedys...
No i tak mysle o hospicjum:-(,prywatnym.




)
.
, Laura nawet nie mówi jak ma na imię:-(. Co do Małgosi zdrówka bidulce życzę.
.
he, do tego drugi tydzień zasówam na orbiterku 60 minut dziennie (Szopka właśnie o orbiterek mi chodziło tylko nie znałam tego określenia
) i cały czas bolą mnie mięsnie nóg, ale już widzę różnice skóra tak nie wisi
. Laura dwa razy była w przedszkolu raz ze mną a ostatnio sama i była grzeczna, 2 razy tylko w trakcie zabawy spytała o mamę pani odpowiedziała że mama przyjdzie i bawiła sie dalej. Ciesze się że nie płakała no i okazało sie że całkiem sporo rozumie więc kamień z serca mi spadł
. Vaneska 2 ostatnie noce gorączkowała i marudziła efektem jest dwójeczka na dole, pierwszy ząb przy którym tak cierpiała a ma ich już siedem
. Za tydzień przyjedzie mój tata na 4 tygodnie, co prawda do pracy, ale wieczory i weekendy będa nasze
:-).
, a na koniec już przy szybie pare razy uderzyła Vaneske w głowę co nigdy jej sie nie zdażyło
. Normalnie wyć mi sie chciało z bezsilności, do tego na ten cały bałagan równo z mężem przyszedł malarz malować okna z zewnątrz (dlatego myłam najpierw te okna chciałam przed nim zdążyć
) i później znalazłam pod poduchą sofy pędzel który Laura zakosiła malarzowi
he normalnie diabeł w nią wstąpił tego dnia
.


czy któraś ma takie klamki? Warto zakupić?
mnie właśnie przeraża, że jak będzie Zyguś, to wszystko będzie łapał od Maksa, a mam cichą nadzieję, że może na wiosnę by mi go do przedszkola wzięli ;-)
coraz bardziej brzuch mi ciąży 
już prawie na pamięć znam "małych Einsteinów"
niby fajna bajka, ale ja już podziękuję 
ale dobrze, że tak się skończyło
zwolnienie będę miała (tak wstępnie) do końca października na pewno, może dłużej. zależy od rehabilitacji. do przyszłej niedzieli mam gips
po to są stworzone, żeby ludziom pomagać-przecież doskonale wiesz. nawet jakbyście to wy mieli podjąć decyzję, nie widzę w takim rozwiązaniu nic złego. to nie więzienie przecież. no i trzymaj się cieplutko.
) kartka jutro powinna być u ciebie
ale są i tragiczne wypadki:-( więc chyba lepiej na zimne dmuchać
Michał np przy kuchence nie kombinuje, ale w razie czego mam barierkę na kuchence
aaaa Sorga nadal w szoku
no i choruje biedactwo
pól nocki latałam i przebierałam, przytulałam, pić dawałam itp.
no ale po długich poszukiwaniach znalazł się i dziecko szczęśliwe poszło spać 
no widzę, że ta klamka to jednak konieczność 
chyba mu się podobało 
Balkonowej przygody nie zazdroszczę, choć ja miałam taką samą z Weroniką jak byliśmy w Zakopanem (Weronika miała wtedy 3 lata) i od tamtej pory nigdy nie pozwoliłam sobie na takie "niekontrolowane" wyjście na balkon.;-)Tym bardziej że my mieszkamy na 10tym piętrze.

Może źle antybiotyk dobrali, skoro nie działa?
:-
W rezultacie Magda nie poszła do żłobka, bo w momenice gdy powinnam już z Magdą wychodzić to ja wchodziłam z powrotem do klatki po ten cholerny klucz.

Zadzwoniłam do kolegi żeby nie przyjeżdżał. Fakt, że i tak się zastanawiałam czy posłać Ją dziś, bo po raz pierwszy w życiu musiałam Ją budzić, mleka wypiła połowę, katarek się zaczął i miała temperaturę w granicach 37,5-38 stopni (mierzone tym dousznym termometrem, stąd rozbieżności).
Chciałam zaryzykować, bo przecież miała dziś zacząć spać, a do tego sama wołała że Ona chce do żłobka, no ale przez Weronikę decyzja niejako sama się podjęła.
Słuchajcie, dostałam takiego szału, że nagadałam Weronice okropnych rzeczy, nakrzyczałam na Nią, Ona się popłakała i teraz gryzie mnie okropnie....:-(Chyba nie nadaję się na rodzica...
Nie dość że Magda ładnie się dostosowuje, bawi, jest roześmiana i uśmiechnięta, to jeszcze Pani powiedziała że są Nią zachwycone, że jest bardzo dobrze wychowana, bo pięknie używa zwrotów grzecznościowych, co jest bardzo rzadkie u takich małych dzieci.