Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hej!!!
Siedzę sobie i ryczę, bo mimo tego, że naprawdę staram się sumiennie pracować, to okazało się, że niektórych wogóle nie obchodzi, że jestem w ciąży i nie ze wszystkim mogę dać radę. Doszło do tego, że zaczynam się zastanawiać nad l4. Chociaż czuję się dość dobrze i nie bardzo wiem jak to załatwić z lekarzem, bo w końcu to nie choroba.
Jolka, olej i się nie przejmuj.
A u lekarza trochę pokręć, powiedz że kiepsko się czujesz, słabo Ci, kręci się w głowie itd., to myślę że bez problemu Ci da.
Jolka byłam w identycznej sytuacji - przykro mi... Nie ma co się męczyć i denerwować - jeśli masz sensownego gina, to zadzwoń i poproś o L4 bez wizyty. Jak podasz powody, to każdy lekarz zrozumie. W każdym razie - mój zrozumiał.
A w domu zawsze znajdziesz sobie coś do roboty ;-)
Tylko na zwolnieniu w domu będę jak w twierdzy, bo mieszkam w małym mieście i jestem jakby "osobą publiczną" więc nawet wyjścia do miasta odpadają. Poza tym może głupia jestem, ale żal mi szefa jak pójdę na l4 chociż to on tak mnie dzisiaj wkurzył. No i nie wiem jak będzie z wypłatą na l4
No tak...
Szefa nie żałuj - nie powinien był wkurzać ciężarówki!
A z wypłatą na L4 jest tak, że dostajesz 100% pensji - po 33 dniach wypłaca Ci ją ZUS (jeśli pracodawca zatrudnia więcej niż 20 pracowników) i wtedy to może być trochę mniej, bo za podstawę służą uśrednione zarobki z 12 m-cy (czyli np. obniżone o ew. L4 z tego okresu). Mam nadzieję, że nie zamotałam
Esia do zeszłego roku też tak myślałam, ale mam koleżankę która w grudniu urodziła i przedtem pół roku była na chorobowym. Przez 3 miesiące dostawała średnią pensje, a później zrobili jej jakąś aktualizację i dostała gołą podstawę. Biorąc pod uwagę fakt iż mam 1,5 etatu, to nie będzie miło jak mi obetną pensję o 1/3
Cześć Dziewczyny, przepraszam że ja tak off topic, ale Dorotka słusznie zauważyła że się ostatnio nie odzywam. Przyszłam się więc troszkę potłumaczyć, a mianowicie siedzę teraz nad pracą mgr i mam silne postanowienie skończyć ją przed ślubem. Nie znaczy to, że o was Mamuśki zapomniałam. Podczytuje sobie was namiętnie, ale się nie odzywam bo mnie to strasznie wciąga. Mam nadzieję, że się na mnie za to nie gniewacie. Duuuża buźka ode mnie i kopniak od Maksa