reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

Josie mój tez tak płacze, ale nie przestaje po minucie :/ i nie wiem co robić z tym kładzeniem go na brzuch bo wtedy wyje bez końca :(

Sici super prezencik już widzę jak Julcio by Wam uciekał :D chyba byś musiała go na hulajnodze gonić :D

Iwon napisz co z Kornelem, mam nadzieje ze szybko spadnie temperaturka, a Julek będzie miał jutro lepszy dzień.
 
reklama
hej
wypada się w końcu odezwać :zawstydzona/y:

ale muszę już kończyć bo małż mi zagląda w monitor :/ gnojek jeden:-p napiszę jutro:-D
 
Josie u mnie to samo z wyciem. Ja wtedy do niego nawijam, tlumacze dlaczego nie moze np. otworzyc szafki. Na razie efektow brak.

Iwon trzymam kciuki za Kornela. Oby chorobsko szybko odpuscilo.

U nas masakry dzień kolejny. Zjadl polowe porcji mleka na sniadanie, zupke nawet cala, o 16 nic nie zjadl, o 18 jablko z kawałkiem banana i polowe kaszki na kolacje. Zaciska buzie i koniec.
Juz widac że schudl, brzuszek ma plaski. A marudny strasznie. Miejsca sobie znaleźć nie umie.
Jutro ma byc cieplej to może spacer lepiej na niego wplynie.
Policzki czerwone, wiec ewidentnie zeby bo tak samo przy pierwszym mial. Oby szybko sie wyrznal drugi bo osiwieje. I pomyśleć że sie zębów nie mogłam doczekać.......
Boję sie aby tylko anemii znów sie nie dorobil. Temperaturę ma obniżona nawet z osłabienia.
 
zaza to zes sie odezwala!!! :-D

mlodak wspolczuje ciezkiego zabkowania... ja sie boje kiedy to u nas nastapi, te dolne w sumie 3 dni trwaly mama nadzieje ze gorne tez tak szybko pojda... a te poliki to mowisz czerwone - w sensie wypieki ma?

aga a ty czemu swojego chcesz na brzuchu klasc, bo nie raczkuje? a jakies ciekawe zabawki albo nawet pilot tv czy telefon nie pomagaja? ja mojemu czasem dawalam laptopa otworzonego ale wylogowanego i lezal na brzuchu i sobie wpisywal haslo na tym ekranie do logowania :tak: uwielbia!


milej nocki wszystkim i do jutra!
 
Ostatnia edycja:
Hejka
wpadam napisać parę zdań bo pewnie za tydzień do was zajrzę. Ten tydzień będę miała pracowity - oprócz pracy liczne spotkania i wszelkie uzgadniania.
Wczoraj wyszłam z małą na spacerek i ciut wiało. Miałam kaptur ale i tak na nic się zdał bo za wieczorkiem taka rozpalona byłam, wzięłam rutinoskorbin, ibuprom i poszłam spać do wyrka. Dziś rano już mi przeszło, na szczęście małej nic nie jest po tym spacerku,tfu, tfu - nawet pod koniec mi zasnęła jak dla niej o nietypowej porze.
Dziś byliśmy z mężem na shopingu i z deka podłamałam się i zarazem nabrałam sił do walki z moim brzuszyskiem. Mam dosyć obchodzenia się smakiem gdy coś mi się podoba a nie wyglądam w danym ciuszku fajnie :wściekła/y:. Postanowienie jest, zobaczę jak długo w nim wytrwam :baffled:.

Iwon dużo zdrówka dla Kornela.

Aga ostatnio tak sobie myślałam o Tobie jak na początku walczyłaś o to aby karmić UU. Chciałam powiedzieć że podziwiam Cię za wytrwałość w karmieniu UU i że karmisz A. dłużej niż ja swoją córę mimo początkowych problemów. Gratki :-)
Ja, jak mała już nie chciała nie walczyłam z nią o to aby karmić uu.

Lecę śpiochać bo jutro rano muszę wstać.
 
Mlodak zdrowka dla Szymka &&&

Iwon zdrowka dla Kornela &&&&

Josie co szyjesz?

Ja dziś miałam fazę i w końcu uszylam Szeleśmetkę (taki kwadrat z metkami i szeleszczaca folią w środku). Gosi się podoba:-)

Gardło mnie ciągle drapie:-( Goch już temp spadła dziś cały dzień bez nurofenu. Temp 37.6 w końcu spadła do 37 a teraz 36.6.
Deszcze takie miała jakby od chłodu ale ubrana była ciepło i rączki ciepłe miała... Teraz śpi a ja obserwuję...

Jutro nefrolog.
 
Ostatnia edycja:
Nadrobiłam..uufff... :-)

My po wizycie moich parentsów. Było super! Zachwyceni Gabioszką, ona nimi. Wybawili się, no i oczywiście Gabi już dziś wieczorem maruda, bo na rączkach u dziadków było taaaaak fajnie. Oj pewnie jutro będę miała kolejne oswajanie z podłogą;-)

W sobotę byliśmy na imprezie urodzinowej i w końcu sobie potańczyłam!! To było nasze pierwsze wspólne wyjście z mężem od porodu!!:-D i miałam podobnie z jazdą autem, jak kiedyś hatszept - siedziałam koło męża z przodu, więc jakoś tak dziwnie się jechało na początku:-) Zawsze albo on z tyłu z G, albo ja. Ale fajno, bo jak G jest z moimi rodzicami, to jestem mega spokojna, więc się wyluzowałam. Wypiłam jedno piwo i dziś miałam lekkiego kaca :szok::szok: masakra... Gdyby to słyszeli moi znajomi ze studiów, to by padli!!!

A z tymi mniejszymi @ po ciazy to cos jest, ja przedtem normalnie zwijalam sie z bolu, teraz nawet nie wiem, ze mam, a to ze nie mam czasu sie zwijac, to juz inna bajka ;-)

mi też póki co nie wróciły aż tak silne bóle, ale miałam dopiero dwa razy @. Za to samopoczucie mam mega fatalne i czuję się jak na początku ciąży...

Jeżeli chodzi o buty ja mam pełno po mojej siostrzenicy tylko nie wiem czy takowe moja może nosić hmmmmmmm ?????? :confused::confused::confused:

Zdecydowanie nie.

Rysica - fajne fotki Monisi!

mam nadzieję że to szybko minie :szok::crazy:, zdarzyło się jej to kilka razy ale od 2 dni to już przechodzi samą siebie

oby szybko minęło!!!!

Ja mam za sobą dwa tyg w pracy - nie jest źle, bo plan mam fajny i nie mam więcej niż 4 lekcje jednego dnia, tak więc żaden bachorek nie zdąży mnie zdenerwować ;-) Za to 5. dnia byłam już przeziębiona :wściekła/y: Na szczęście szybko przeszło.

fajowo, że masz tylko tyle godzin. Moja siora oddałaby dużo, żeby nie siedzieć codziennie 8 godzin w robocie, bo strasznie jej żal, że nie siedzi z synkiem. Dziś mi oznajmiła, że po ciuchu liczy na to, że otworzę w przyszłości coś swojego i będzie u mnie pracowała :-)

Czy tylko ja jeszcze zostałam bez @? :D

Poczytuję Was, ale nie mam sił ani humoru pisać.. Ogólnie to Leni dalej trochę chora, w nocy śpi różnie z naciskiem na kiepskawo, w ciągu dnia buszuje wszędzie i myśli, że umie stać bez trzymania i się puszcza jak tylko wstanie na nogi, więc trzeba jej pilnować co by gdzieś nie huknęła.. No i po schodach mi ucieka, także z oka spuścić jej nie mogę :sorry2:W pracy mam masakrę, w domu czasu na nic, ogólnie przydałoby mi się kilka godzin dodatkowych..

buźki dziewczyny!

to Ci się córa rozbrykała. Niestety...nadszedł dla nasz wszystkich etap oczu dookoła głowy!

U nas z wtorku na środę i z srody na czwartek nocki calutkie przespane, wczoraj w nocy dwa razy wstawałam, zobaczymy jak będzie dzisiaj.

suuper!!:-)

Dziewczyny, my dzis 11 mamy....szok

woooww!!! sto lat!!:-D

my tez po mega długim spacerku. Mówiłam ze kocham mój wózek??
dziś wiało jak w kieleckim u nas a ja przesiadłam dziecia do spacerówki. I mój daszek zakyka sie az do pałąka - dzieć spiący i osłoniety od wiatru przespał spacerek,

Kasieńka - pani od paputków odpowiedziała.
"Cena kapciuszków u mnie to od 50 zł + 8 zł przesyłka do wymiaru podeszwy 16,5 cm włącznie, powyżej 55 zł + 8 zł przesyłka.

Terminy teraz mi się poprawiają ;) myślę, że maksymalnie do 2 tygodni. Żeby zamówić kapcie u mnie należy zmierzyć maluszkowi stopę na stojąco w cm i dodać 1 cm luzu. Wymiar ten to wymiar podeszwy kapci.

Do wyboru są wzory jakie już robiłam, jednak przy mniejszych kapciach staram się sama dobierać ostateczne kolory na przody, bo mam różne rodzaje skór i wolałabym dla maluszków dawać te bardziej miękkie (taka jest u mnie np. skóra czerwona)."

mam dość - przewialo mnie. ide cos poczytac i romatycznie walnąć kielicha

ja też między innymi za to kocham swój wózek, bo G może być cała osłonięta od wiatru ;-)

hhmmm....a jakie kapcioszki jeśli mogę spytać?? bo chyba nie jestem w temacie!;-)

Muńka pytanie do Ciebie - czy kiedy dziecko tak się garnie do człapania, to można z nim poudawać i trochę go pooprowadzać? Oczywiście to bardziej takie dotykanie stópkami o ziemię niż chodzenie, bo ciężar jego ciała spoczywa na nas - trzymamy go pod paszkami, ale tak się do tego rwie, że masakra. Sam też już wstaje przy meblach.

takie człapanie, gdzie ciężar ciała utrzymujecie Wy, nie zaszkodzi mu, ale może potęgować chęć przyjmowania takiej pozycji, więc lepiej jak najmniej, żeby wsio przyszło samo. Ale jak już zacznie sam stawać przy meblach, przemieszczać się przytrzymując się ściany, mebli itp. to raczej starajcie się nie prowadzać go za rączki ( chodzi mi o takie klasyczne prowadzenie dziecia z rączkami do góry), a to dlatego, że my w rzeczywistości nie chodzimy z rękami do góry, więc dziecko zupełnie inaczej obciąża wtedy nóżki, zmienia się punkt ciężkości i tym samym równowaga. Maluch zawiesza się na naszych rękach i uczy się nieprawidłowych wzorców ruchowych. Można malucha złapać za wyciągnięte rączki do przodu, stojąc przed nim, wtedy jest oki - lub ewentualnie kupić pchacz.


A u nas dzień KOSZMARNY. Nie umiem jego opisać inaczej :no: Julek non stop na rękach, płaczący marudzący przez 24h. Nawet jak byli goście, to ledwo co się dało pogadać. I cały ten dzień zakończył mega histerią tak, że musieliśmy z M. go lulać na zmianę. A na domiar złego Kornel się wczoraj pochorował. Nic go nie boli, nie ma kaszlu, za to strasznie wysoką gorączkę. Przez dwa dni go leczyliśmy domowymi sposobami, leżał w łóżku, jutro mieliśmy z nim jechać do pediatry. Ale teraz na wieczór mimo zbijania temperatury miał 40 stopni! Dlatego M. pojechał z nim do lekarza dyżurnego. Martwię się :-(

zdrówka!!!

Zdrowia dla wszystkich chorowitków!!

Sto lat dla miesięczniaków!!!
 
Ostatnia edycja:
Witam :) jak miło gdy z rana słonko zagląda :) kurcze młody dostał jakiegoś uczulenia na polikach, a z nowości jadł chyba tylko białą bułkę :(

Muńka zazdroszczę imprezki :) mi strasznie brakuje przyjaciół z Berlina :( tam spotykaliśmy się regularnie na karaoke, tabu itp.

Młoda mam nadzieje, ze z Szymkiem już lepiej.

MsMickey pokaż zabawkę?? Ja maszynę daję do naprawy i uczę się szyć!!

Zaza Ty gaduło :p

aga a ty czemu swojego chcesz na brzuchu klasc, bo nie raczkuje? a jakies ciekawe zabawki albo nawet pilot tv czy telefon nie pomagaja? ja mojemu czasem dawalam laptopa otworzonego ale wylogowanego i lezal na brzuchu i sobie wpisywal haslo na tym ekranie do logowania :tak: uwielbia!
Chciałabym by się przemieszczał na brzuchu- czworaka, a on na brzuchu z płaczem pełza do tyłu, wczoraj położyłam go na czworaka i tak chyba 4min płakał, a przed sobą miał kom, pilota i czekolade i nic nie chciał. Więc się zastanawiam czy darować sobie czy dalej go męczyć.

Aga ostatnio tak sobie myślałam o Tobie jak na początku walczyłaś o to aby karmić UU. Chciałam powiedzieć że podziwiam Cię za wytrwałość w karmieniu UU i że karmisz A. dłużej niż ja swoją córę mimo początkowych problemów. Gratki :-)
Ja, jak mała już nie chciała nie walczyłam z nią o to aby karmić uu.
Miłego tygodnia i zaglądnij do nas:)
A z karmieniem uu wczoraj też sobie tak myślałam :) tylko wcześniej to była walka strach czy młody się najada itp, a teraz naprawdę to lubię. Wczoraj jadł na stojąc :D tzn nóżki wyprostowane- dupka w górze i wisi na cycu :D
 
Witam porannie.
Wyspalam sie i nabralam sił na kolejny dzień z moją maruda.

O dziwo sniadanie zjedzone. Dzis albo jutro pewno zabek sie przebije bo ma takiego jakby krwiaka. No wcale sie nie dziwie ze go tak boli.

Josie nie wiem czy to wypieki bo zimne ma policzki i tylko czerwone. Na szczęście dzis juz mniej.
 
reklama
Iwon zdrowka dla starszaka. Jak tam sie czuje dzis?

MsMickey dla Gosi tez zdrowia.

Mloda K a moze posmaruj Szymkowi to bolace miejsce zelem na minutke przed jedzeniem?

Padam, moje dziecko lubi wstawac o 5. Po mnie na pewno tego nie ma...
 
Do góry