• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Jakiś czas temu skóra na sutkach zaczęła się łuszczyć i jeden pękł. Spytałam położnej co z tym zrobić. Kazała mi smarować lanoliną. Na szczęście miałam maść w domu, bo siostra mi w spadku po sobie zostawiła. I teraz dwa razy w tygodniu sobie smaruję i od tego czasu mam spokój. Chociaż zdaję sobie sprawę, że na początku karmienia i tak będą problemy, bo ani ja ani dzieciątko nie będziemy wprawieni w sztuce karmienia z cyca ;)

No i pokłóciłam się z małżem. Przez sms! Jakoś nie podziela mojego pomysłu co do umeblowania sypialni. Uważa, że komoda nie musi byc pod ręką, że mogę chodzić przez cały pokój i obijać się o łóżko. Po prostu wiem, że nocne wstawanie to będzie moja działka. Wiem, że on dziecka nie nakarmi, ale to chyba ja powinnam mieć wygodniej. A jemu po prostu tyłka nie chce się ruszyć, żeby szafę przestawić! I teraz wybajduje 1000 powodów dla których meble nie mogą stać jak ja chce. No i ten jego nieodłączny argument, że wszystko musi być "po mojemu" grrrr
 
Ostatnia edycja:
reklama
No i pokłóciłam się z małżem. Przez sms! Jakoś nie podziela mojego pomysłu co do umeblowania sypialni. Uważa, że komoda nie musi byc pod ręką, że mogę chodzić przez cały pokój i obijać się o łóżko. Po prostu wiem, że nocne wstawanie to będzie moja działka. Wiem, że on dziecka nie nakarmi, ale to chyba ja powinnam mieć wygodniej. A jemu po prostu tyłka nie chce się ruszyć, żeby szafę przestawić! I teraz wybajduje 1000 powodów dla których meble nie mogą stać jak ja chce. No i ten jego nieodłączny argument, że wszystko musi być "po mojemu" grrrr

ojj komoda musi być pod ręką. Wytłumacz mężowi że za każdym razem ( na początku nawet do 10-12 razy na dobę) wstając do dziecka będziesz zmieniała mu pampersa, często przebierała, już nie mówiąc o pielęgnacji pupy, pępka i buzi. A gdzie to wszystko położysz jak ręce będziesz miała zajęte- bo przecież maluszka ( mimo że się nie rusza na początku ) i tak asekuracyjnie trzeba przytrzymywać ręką.

ah te chłopy- nie daj się!

najwyżej zagroź że sama to zrobisz, ale jak zaczniesz rodzić to będzie jego wina!
 
Hehe, to w takim razie ja chyba zamknę pelton =) bo mi zostało 12 tygodni =) (termin na 30.12).
Wiolcia ja miałam to samo (i pewnie dalej mam ale nie wyczuwam), powiedziałam o tym gin i przepisala mi tabletki i swedzenie oraz "ogonek" :) zniknęły. Dokładniej zajmę się tym po porodzie, bo teraz jakoś jestem zwolenniczką przyjmowania jak najmniejszej ilości lekarstw.
A ja ze swoją gorszą połową też mam cichy dzień. Już coś od południa wisiało i teraz spadło =) Nakrzyczał na mnie z niewiadomego powodu, a właściwie z takiego chyba, że mu zaczęłam przeszkadzać w oglądaniu TV =) no a ja zaczęłam ględzić ;/ Nakrzyczał na mnie to zawinęłam komputer i zamknęłam się w sypialni. A o teraz wziął auto i gdzieś pojechał... ciekawe gdzie ;> Hehe pewnie do domciu =) Wiecie co, ale się nie przejmuje... przejmowałam się kilka lat temu. Teraz i tak wiem, że jak się obrazi to za chwile jest normalnie i nie ma co nerwów sobie szarpać. :)
 
Spokojnie dziewczynki macie jeszcze duuużo czasu :)

Swoja drogą stworzyłam ŚMIETNIK- myslę że po nowym roku powoli się on zacznie zapełniać tematami typu : imię dla dzidzi, itp

tak by nowe tematy były na czasie, a nie zaśniecił się nam watek :)
 
a ja myślałam że zgubiłąś wszystkie daty:) i się wpisałam:D:D

Co do sutków to: Mam zakaz jakiegokolwiek dotykania - poza myciem oczywiście i kremikiem szybciutko.... To powoduje wytwarzanie oksytocyny i wzmaga skurcze, z któymi ja mam walczyć a nie zapraszać - nawet mi gin na ostatniej wizycie mówiła żebym pamiętała aby ich nie tykać. Z kolei moja siostra to wyciągała sytki paluchami, szorowała w kąpieli ostrą stroną gąbki, jednym słowem - pięknie je sobie zahartowała.

Agbar nie daj się! Mój mąż wie że wtakich sprawach to nie ma nic do gadania, bo zacznę gderać heheh:D robi jak każę i już:) walcz o swoje, jak nie to niech sam wstaje do dzieciaka:)

ooooo kurcze listopadówki dają czadu :D
 
reklama
Olcia ale fajnie że dziś wraca narożnik:D figaro na samą myśl pewnie ostrzy pazurki:):) w razie co dobra rada cioci ewy, posiadaczki niedobrego kocurka : jak Twój będzie miał chęć ostrzyć pazurki o Twoj narożnik, to w te miejsca naklej na jakiś czas taśmę dwustronną - koty straaaasznie nie lubią się przyklejać:) moja kicia robi w domu wszystko dosłownie ale pazurków nie ostrzy o narożnik:) ...bo się raz przykleiła:D

Hehe usmialam sie z tej rady. U nas sa zakusy na wszystkie domowe krzesla - czasem niestety ida pazurki w ruch - no ale zaklejanie wszystkich krzesel to chyba nie da rady :/ bo musimy miec na czym siedziec :-P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry