• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ale naskrobałyście od rana, no ale kto długo śpi ten musi potem czytać kilka stron.
Ta pogoda mnie rozleniwia ciągle bym spała, ale czuje się w miare dobrze (nie zapeszając) W weekend powiedzieliśmy teściom że zostaną dziadkami i bardzo się ucieszyli, teściowa ciągle mi sie wypytuje co mówi lekarz, i jak się czuje. Nic o tym troszke małym pecherzyku nie mówie bo nie chce nikogo stresować zresztą mam nadzieje że wszystko bedzie oki.

Gratuluje modratorkom - trzeba sie teraz was słuchać :-D

natka - ja i Wiolcia brałyśmy ślub 8.8.2009 jeszcze troche i rocznica :-) A może jeszcze jakaś panna młoda z 8.8. się pojawi na forum. Widać że to popularna data była.

A co do zamknięcia wątków to moim zdaniem główny powinien być otwarty, a zamknąć te ze zdjęciami.

A ja dziś skończyłam albo zaczęłam 11 tydzień, nadal nie wiem jak to liczyć :-) Ale jakby co to już jestem w 11 tygodniu ciąży :-D jeszcze tylko 29 ;-)
 
reklama
na pewno Was nie zaskoczę tym co napisze:) zapisałam się na wizytę do mojej gin na jutro.Powód? śluz podbarwiony na różowo? w ilościach niewielkich ale coś tam się dzieje, może grzybica? wrrrr dość mam tych atrakcji:[


a poniżej moje czarne utrapienie:)

f9dc6e95ae.jpg
 
Ostatnia edycja:
ewwe i dobrze ze się na jutro zapisałaś lepiej dmuchać na zimne niż potem mieć do siebie pretensje, to ja już od dziś trzymam kciuki za wizyte:-) Ja niestety nie pomoge z tym śluzem zabarwionym na różowo, ja narazie żadnych plamień nie mam, to moja pierwsza ciąża i wszystko jest dla mnie nowe i ciągle jak coś mi jest to się zastanawiam czy tak powinno być czy nie. Myśle że przy drugiej ciąży będe bardziej spokojna.
 
ale ślicznotka, a może ślicznotek:-)

ewwe Ty to faktycznie masz przes...ane z tymi odcieniami na bieliźnie.

dobrze, że idziesz do lekarza - dla świętego spokoju chociażby:tak:
ja po tej mojej mikroskopijnej plamce już nic później nie miałam - całe szczęście, bo jestem z gatunków panikus maximus:-D
 
to kotka jest a na imie ma "pupsko przebrzydłe".

szkoda że moja gin dzis nie przyjmuje, no ale muszę być cierpliwa, do tego jeszcze podbrzusze mam dziwnie napięte - mam nadzieję , że od prawidłowości a nie odwrotnie:)
 
Cześć :-)

ja w pracy, dzis juz byl mniejszy szok niz wczoraj :tak: po pracy ide do mojego gina z usg i czekam na dalsze zalecenia.

wczoraj mialam bardzo stresujacy dzien - najpierw usg, potem wizyta u dentysty z coreczka (pierwsza plomba), a wieczorem moj maz mial stluczke :no: na szczescie nie z jego winy i nic mu sie nie stalo. jakis 19-latek wjechal mu w bok z podporzadkowanej. jeszcze do tego ten malolat mial pasy nie zapiete i uderzyl twarza w szybe :szok: wyladowal w szpitalu ... moj maz dzieki bogu caly i zdrowy, a samochod na szczescie sluzbowy.

mamolka - wczesniej czulas ruchy dzidziusia. ja dopiero w 19 tygodniu poczulam.

ewwe - no to trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok!

Gratulacje dla nowych moderatorek :-)
 
ewwe:-D:-D no imie to ma wyczesane nie powiem :-);-) uwielbiam czarne koty i kocham najbardziej dachowce !!!!! mialam kiedys syjama i sie ciagle darla bo sa strasznie glosne ale oczy miala przepiekne no i persa mialam to dopiero wredota byla bbbrrrr a dachowcow to z 8 mialam a jak sie jedna kiedys okocila to bylo 6 malych biegajacych po podworku i dwie dorosle kotki :) super ze sie zapisalas do gina , napewno wsio jest ok !!! ja to jak cos sie dzieje to zaraz panikuje i sie martwie i w mojej glowie roji sie wiele wiele pomyslow oczywiscie negatywnych :/ a jak jest za dobrze to tez sie martwie :P

ehhh dziewczynki to wam dobrze :) to sa mlodzi ludzie gora 30 lat i naprawde tanio nam sie udalo to mieszkanko wynajac. dawno ich nie bylo ale czasem przychodza bo maja mame 2 pietra nizej tyle dobrze ze wpadaja z zapowiedzia a nie bez :tak: ostatnio remontowali blok i caly balko skuli i na nowo plytki dali robotnicy i dlatego przychodza byu zobaczyc jak balkon wyglada. tez pieniadze na konto zawsze wplywaja na czas i zawsze zaokraglam grosze do pelnych zlotowek takze napewno z tym problemu nie ma sasiedzi dookola nas lubia a nasze pieski to juz kochaja :-) mam nadzieje ze jak oni zobacza drugiego to tez powiedza ze jest sliczny i ze moga zostac :) a jak nie to w sumie chwtnie zmienie mieszkanie na wieksze bo to ma tylko 40m2 i pokoje przechodnie ale dla dzidzia maly akurat by byl . wiele rzeczy mam tez od siebie z domu :) lozko np okragle moje mniamniusne i kuchenke i pralke :) bo malo nam zstawili a ostatnio jak byli to sie zdziwili jak zobaczyli tzn nie zobaczyli polowy mebli :-p bo zesmy rozkrecili i teraz szafy sa w szafach :-D i tylko powiedzieli z usmiechem ze maja nadzieje ze jak kiedys bedziemy opuszczac to mieszkanie to je sie da zlozyc bo te meble chyba ze 100 lat juz maja jak cos kupi sie klej i sie dodatkowo poskleja :-p

skonczylam kleic przedsionek w sumie na rogu nie widac i przy drzwiach tez nie tylko przy wejsciu do kuchni ale to maz kupil jakis wazon wysoki :-D albo mozna jeszcze pwoiedziec ze swiatla nie mamy w przdsionku bo nam sie zarowka spalila i juz nie bedzie widac :-) takze mam kilka opcji a w salonie nic nie widac wiec looz ogromna dziura jest komoda zakryta wiec poki sie nie wyprowadzamy to mysle ze mozemy jej nie zaklejac najwyzej na odchodne bedzie tapetowac mieszkanie :baffled: oby nie ;-)
musze torche odpoczac od wyginania sie i lapki mnie bola od trzymania w gorze i wem ze nie za bardzo to jest dobre wiec robie break :tak:

ale sie rozpisalam ufff
 
Ostatnia edycja:
ja pamiętam poprzednie wynajmowane mieszkanie, mieszkaliśmy z właścicielami przez ścianę.To była jakaś masakra.Wchodzili do mieszkania pod naszą nieobecność, nie można było głośniej pierdnąć bo już wiedzieli... I pamiętam jak mój mąż - noga w pracach domowych - wiercił mi dziurę na obrazek w ścianie - a dokładniej w żelbetonie...i nie dość że pół ściany odpadło, to jeszcze właściciele wpadli i jak to zobaczyli to zaczeli drzeć gęby że im z mieszkania ruinę zrobiliśmy....

:) myślę missiiss że musieli by to być ludzie bez serc, żeby ciężarną na ulicę z bogu ducha winnymi pieskami wyrzucać:)
 
Witam dziewczynki:)

Ja tylko na chwilkę:) dawno mnie nie było ale mam sesję, bardzo dużo nauki i jestem u mamy a tu ciężko mi korzystać z neta:(
U mnie w miarę w porząsiu, torbiel trochę dokucza i bóle głowy, mdłości dalej są ale mniejsze.
Mam nadzieję,że Wy kochane czujecie się dobrze:) postaram sie zaglądać do Was jak tylko będę mogła.Buziaki i zdróweczka Wam życzę:)
 
reklama
Babki wchodziłyście ostatnio na styczniówki? nie chce nic wichrzyć ani sugerować ale mi tam znowu troszkę zalatuje....pojawiła się nowa blondi84......:szok:jakoś mi styl pisania i to co pisze pasuje bezbłędnie do tamtej....:cool2:
a może się juz ciut za podejżliwa zrobiłam....:shocked2:

Co do zamkniętych wątków to ok zgadzam się że musi być otwarty dla potencjalnych nowych mamusiek, ale możnaby zrobić np "Pogaduchy" gdzie byśmy pisały bardziej otwarcie o naszych sprawach a wątek główny niech sobie pozostanie i tu też by się pisało o większych i mniejszych rzeczach ale założę się że z czasem okupiony byłby wątek zamknięty "Pogaduchy" a wątek główny służyłby np dla nowych mam które wchodzą i szukają grudniówek. Nie wiem czy mnie zrozumiałyście, oczywiście takie moje zdanie, zrobicie jak uważacie, mi pozostanie się dostosować;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry