• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Mały dopiero zasnął. Minus tej drugiej drzemki, he he, bo spał dwie godziny! Ale nie zapeszając od godziny 15(podałam syrop) do teraz nie ma gorączki a wcześniej już po 5 godzinach była:tak:. No i po tej drzemce miałam znowu swoje dziecko. Ślicznie się bawił uśmiechał i nie JĘCZAŁ! Zobaczymy jak będzie w nocy i jutro. On trzydniówki nie przechodził. Też mi przeleciało po głowie, że to może to. Czyli wysypka gdyby miała się pokazać to w jakim czasie? 24 od gorączki czy więcej?
 
reklama
krolcia u nas wysypka po trzydniówce była w czwartek wieczorem, a Oli zaczęła gorączkować w niedzielę po południu. Mi też się wydaje, że od zębów taka wysoka temperatura to raczej nie...

ewa Oli śpi z nami w sypialni. Wieczorkiem i tak siedzimy w dużym pokoju, a ona sobie spi sama w sypialni. Około 23 idziemy sie położyć. Ja z kolei nie mogłabym chyba zasnąć tak daleko od niej...ona się notorycznie odkrywa i dość często w nocy budzi. Jej pokoik na razie robi za biuro S. i taki mały magazynek:/
 
Krolcia, u nas gorączka spadła ostatecznie drugiego czy trzeciego dnia wieczorem, a rano zobaczyłam wysypkę.

***
Chyba się zaraz poryczę. Cały czas myślę o tym Pucku biednym, płaczącym w żłobku... A jutro pół dnia go nie będę widzieć :/
Ostatnio ma kiepski czas - zęby, katar go męczy, jest świeżo po chorobie. A ja go jeszcze do obcych ludzi oddaję... Ale ja naprawdę nie mam wyjścia...
Matko... Strasznie to trudne. Dobrze, że on i tak jest bardzo dzielny. Bo gdyby cały czas płakał, to nie wiem, co bym zrobiła...
 
ale mi sie za wami teskni a mam naeta z doskoku z komorki :( i to jeszcze kiepski :( my z jaskiem chorzy znowmu makabra jakas ja na l4 w pracy a tesciowa jeddzie jutro od 2listopada jasiek siedzi z opiekunką... ciekawa jestem jak to bedzie i az sie boje...

nie mam nawet jak was nadrobic mam nadzieje ze juz niedlugo neta bede miala i normalnie beda dochodzily moje wiadomosci, nawet dfuzo nie pisze bo ostatnio naprodukowalam sie i mnie rozłączylo...

buziolki dla kazdej z was i maluszkow i pozdrowienia od jasia :)
 
Olcia, macie sypialnię - to trochę zmienia postać rzeczy. Bo tam się tylko śpi w zasadzie :) A my mamy dwa pokoje - jeden jest Puckowy, z jego zabawkami, łóżeczkiem, meblami. Z "obcych" rzeczy jest tam moje biurko, bo pracuję przy nim, no i szafa przesuwna na jednej ścianie, gdzie są nasze wszystkie ubrania i inne graty.

No a drugi pokój jest dzienny - tu się je przy dużym stole, tu jest sprzęt grający, fotele, w których siedzimy przy herbacie, tu jest akwarium, regały z książkami, no i rozkładana kanapa, na której śpimy.

Jak Pucek był mały, to łóżeczko stało przy kanapie, ale to z czasem przestało mieć sens, bo jak ktoś do nas przychodził, to przecież nie mogliśmy siedzieć między zabawkami w Pucka pokoju. No i filmu się nie dało obejrzeć itd. Więc go przenieśliśmy.

A teraz jestem w takim nastroju, że najchętniej bym się z nim w łóżeczku położyła... ... Szkoda mi go okropnie...
No ale takie sztuki to tylko Cwietka umie robić ;)
 
Ewa mnie się wydaje, że on taka przylepa był z niewyspania, obudziłaś go przecież. Myślę, że ten całodniowy pobyt to będzie taki ostateczny egzamin dla Was. &&& trzymam za Franka.;-)

Co do gorączki, to też mi się za wysoka wydawała jak na zęby ale lekarz(dobry) sam powiedział, że jest to możliwe. Zasadniczo to najczęściej jest raczej stan podgorączkowy ale zdarzają się dzieci z wyższą temperaturą. Mówił, że miał osobiście dwoje dzieci pod opieką, które miały gorączkę pod 40 stopni. To dobry lekarz więc nie mam powodów mu nie wierzyć.
 
krolcia uff to super że spadła:tak: moze wyspał to coś!:)

ewa Ja śpię z Milką w łóżku, nie tylko w pokoju:-D pewnie jakby Franek spał z Wami w pokoju to mielibyście sypialnię zamiast jego pokoiku a pokój dzienny do swojej wieczornej również dyspozycji;-)
A co to za grzybobranie? konieczne to?
I tak cię niezmiernie podziwiam za tak szybkie odcięcie pępowiny:-p mi tam do tego daleko, mam problem oddać ją komuś na chwile na ręce, co dopiero do żłobka....ale ja mam problem z tym, wiem że nienormalna jestem:dry:
 
Sarka to se piątkę przybić możemy bo Borys również w łóżku z nami:D i to nawet po środku - bo lunatykuje hehe:) i jakos ciezko mi sobie wyobrazic że nie przytulam go w nocy - tylko że on sam gdzies w swoim pokoiku, na pastwe odkrytej kołderki, i bzyczącej wrednej muchy, zreszta nie wiem czy bym umiala teraz sie budzić bez jego palca w moim oku :D tak sie przyzwyczaiłąm:) wiem... wiem....źle robię... ale na pewno do konca zycia z nami spał nie bedzie, wiec sie nie martwie:)

Krolcia no to moze jednak trzydniowka:) ciekawe... mozna by obstawiać zakłady:) a wysypka wystepuje od czwartej doby. Więc obserwuj w razie co:)

Ewa ehh wyobrazam sobie co czujesz. Pocieszam więc :*** będzie dobrze:) Frulek sobie poradzi:)
 
reklama
cześć babeczki w końcu się zjawiłam:rofl2:

U nas jakoś leci pomału tylko jakoś zbytnio czasu na kompa nie ma:confused: moze jak teściowa pojedzie to będę miała więcej luzu:-p a to już jutro wybiera się do sanatorium na cale 3tygodnie:-D
We wtorek byłam na pierwszej rozmowie w sprawie pracy ale niestety nie pokonałam rywalek :baffled: Praca na stanowisku "pomocnik fryzjer" w dość ekskluzywnym salonie no ale cóż mimo miłej "pogawędki" przystało na niczym:baffled:
Czekam teraz na kolejne zaproszenia :confused:


A tak z innej beczki Martyna ma mały guzek na główce (już dość długi czas)w miejscu gdzie na pewno nie powstał od uderzenia. W szpitalu już o tym wspominałam to mnie dr zbyła ze to na pewno nic takiego pewnie tłuszczak albo cos podobnego co dziwne powiedziała to a nawet nie pomacała tego więc ta na prawdę strzeliła co jej ślina na język przyniosła:baffled: Związku z tym myślę żeby zrobić jakieś badanie oceniające co to tak właściwie jest tylko do jakiego specjalisty powinnam się udać i co powinni jej zlecić? wolę mieć 100%pewność ze to nic takiego:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry