Kochane, chciałabym się z Wami pożegnać.
Jak pewnie niektóre z Was zauważyły nie było mnie tu przez kilka dni. Postanowiłam przemyśleć to, co się działo na forum i podjąć decyzję, co robić.
Jest mi niesamowicie przykro, bo naszą małą społeczność traktowałam, jak prawdziwą grupę przyjaciół. Zawsze mogłam się tu wygadać, pośmiać, poradzić. Odejście od Was oznacza dla mnie naprawdę dużą stratę... Ale nie potrafię dłużej pisać, po tym, co się działo.
Bardzo mnie zasmuciło to, jak została potraktowana
Ewa. Zawsze była dla nas wszystkich miła, pomocna, a kiedy chciała się z nami podzielić swoim szczęściem, okazało się, że nie ma do tego prawa.
Jest mi też przykro z powodu tej tajemnej grupy "weteranek". Nie chodzi o to, że nie zostałam do niej zaproszona

, ale o to, że była ona owiana tajemnicą - nikt nigdy o niej nie wspominał. Jakoś tak niefajnie się dowiedzieć, że za plecami pozostałych jest tajemna grupa "wybranych".
Nie będę likwidować konta, czasem pewnie zajrzę zobaczyć, co u Was słychać, ale pisać raczej już nie dam rady. Może kiedyś... ale póki co nie potrafię zachowywać politycznej poprawności, mój język nie lubi cenzury.
Chciałam Wam wszystkim podziękować za wspólnie spędzony czas. Dziękuję
Krolci za porządną dawkę humoru. Parę razy popłakałam się ze śmiechu czytając Twoje posty (np. widok wanienki pełnej wina - niezapomniane

). Dziękuję też za porady kwiatkowe. Weszłaś mi na ambicję i postanowiłam doprowadzić moją Gwiazdę Betlejemską do kwitnienia i pewnie by mi się udało, ale Małżon ją wyrzucił, jak się dowiedział, że jest silnie trująca. No nic... za kilka lat spróbuję znowu :-)
Bodzinka - dziękuję za ciepło jakie od Ciebie zawsze biło. Mimo własnych problemów, dawałaś nam zawsze swój uśmiech. Kiedy patrzyłam na zdjęcia Twoje i Twoich chłopaków, zawsze robiło mi się cieplutko w okolicy serducha.
Wrublik - trzymaj się dzielnie nasza "najdzietniejsza" mamo. Życzę dużo sił - będą Ci potrzebne przy trójce dzieciaczków. Chociaż Twoje dziewczynki nie dość, że śliczne, to raczej bezproblemowe :-) Na pewno wpadnę tu dowiedzieć się, co Ci się urodziło :-)
Cristal - dziękuję za zapoznanie mnie z tajnikami pieluchowania. Gdyby nie Ty, pewnie nigdy bym się nawet nie dowiedziała, że coś takiego istnieje i może być takie fajne.
Dziękuję też za wszelkie informacje "naukowe". Przy każdej dyskusji o odżywianiu, niecierpliwie czekałam na Twój post - jako mojego autorytetu :-)
Gwiazdeczka - tulę Cię mocno. Trzymaj się dzielnie i pamiętaj - wszystko ma w życiu jakiś sens.
Olcia - dziękuję za inspiracje kuchenne :-)Często wpędzałaś mnie w malutkie kompleksy

ale parę przepisów od Ciebie ściągnęłam :-) Zawsze lubiłam patrzeć na Oliwkę - śliczna z niej dziewczynka i taka kobieca... nie to co mój Idek
Mamolka - dziękuję Ci za bycie niezwykle tolerancyjną moderatorką :-) Nigdy nie wywierałaś na nas żadnej ostrej presji, a na forum i tak o dziwo panował wzorowy porządek.
Aluśka - jesteś chyba najmilszą grudniówką. Zawsze o wszytskich pamiętałaś i starałaś się odpowiedzieć na każdy post. Czasem mnie to denerwowało, ale to tylko przez wyrzuty sumienia, że ja nie potrafię się tak skupić na innych.
Antylopka, Gosia - dziękuję za wieści zza granicy :-) Uwielbiałam historie przedszkolne o księżniczce Migotce.
Gosiu - miło mi, że mogłam przekazywać tu Twoje myśli ;-)
Sun, Yvona - szkoda, że się mijamy :-( Długo Was na forum nie było. Bardzo się ucieszyłam, jak wróciłyście, bo zawsze lubiłam Was czytać.
Sun, życzę powodzenia w robieniu kolażu. Pięknie wychodzą Twoje zdjęcia, szkoda, że Idy już na tym wspólnym nie będzie :-(
Agaj - Powodzenia :-) Życzę, aby w końcu spadł śnieg i sezon narciarski ostro ruszył.
Elena - tulę Cię na szczęście. Masz pięknego synka - tych ust będzie mu niejedna zazdrościła. Szkoda, że tak długo milczałaś, ale wiedziałam, że cały czas jesteś z nami. Zawsze mogłyśmy liczyć na dobrą radę od Ciebie.
Thinka - czekam z niecierpliwością na wieści o maleństwie, które masz w brzuszku. Zapamiętam Cię z pewnością jako osobę o niezwykłym takcie - bardzo mnie wzruszyło to, że czekałaś z inforamcją o tym, że jesteś w ciąży do czasu, aż Ewa zrobi test :-)
Asjaa - Dziękuję za wszystkie miłe słowa :-) Asie chyba w ogóle muszą być miłymi osobami ;-)
Renczysia - powodzenia w interesie. Szkoda, że ten Rzeszów tak daleko, bo przydałoby mi sie parę ubranek dla Idy ;-)
Sarka - dla Ciebie również życzenia jak najlepszego kręcenia sie w biznesie. Mam nadzieję, że nasza znajomość (która już przestała być wyłącznie wirtualna) będzie trwała nadal. Zawsze, kiedy jesteś u rodziców, zapraszam na kawę :-) Numer telefonu masz, gdzie mieszkam - wiesz :-)
Gabriella - nie wiem, czy to czytasz, bo bywasz tylko na zamkniętym, ale chciałam Ci napisać, że mimo, że tak krotko się znamy, to uważam, że dałaś nam się dobrze poznać. Bardzo lubiłam czytać Twoje posty - pewnie dzięki Twojemu językowi
Aniah - życzę dużo sił naszej najszybszej pogrudniowej mamie. Dbaj o siebie i swoją dwójeczkę. Z pewnością wpadnę tu po wieści o Was :-)
Missi - kochana, przykro mi, że tak się mijamy - Ty wróciłaś, a ja znikam :-(
Buzc - miło było Cię poznać :-) Szkoda, że tak krótko.
Łooo, sporo nas, a i to nie wszystkie ;-) Pozdrawiam serdecznie wszystkie :-)