• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Cześć dziewojki;-)
U nas dziś roczkowo, więc melduję że juz po, ufff....trochę było cięzko bo mi M poległ z goraczką ale nie daliśmy sie i wszystko się udało. rezentów masssa, pół salonu juz mam zagracone:sorry: nie moge się doczekac przenosin do pokoju starszego brata. Młoda padła dobita wrażeniami. Ja też się trochę umordowałam. Ale musze podziękowac za przepisy bo robiłam ta sałatkę wrublikową słonecznik i tą sun - z łososiem i bardzo dobre naprawdę
:tak: do tego zrobiłam jeszcze krokiety z kapusta i grzybami i narobiłam tyle że zamrożę i będa jeszcze na sylwestra:tak:robiłam tez te kulki serowe ale mi średni podeszły i zakąski z casta francuskiego z pastą z łososia też takie sobie. Cisat nie piekłam bo był mega tort zrobiony przez babcie, ale przeze mnie dekorowany, upiekłam tylko ciasteczka ryżowe z czekoladą, no i jeszcze ciasta poświateczne...a i tak kazdy przeżarty. wiem już na przyszłość że na urodziny małej nie mam co przesadzać z jedzeniem:dry:i tak zrezygnowałam już z pieczarek smażonych w cieście i pieczonych golonek.
Na teście roczkowym wybrała...różaniec, nastepnie chwyciła za kieliszek i usilnie i starannie wkładała go do środka:-Dnie nie wiem jak mam to rozumieć hehehe...

Nam tez te robione kropeli pomagają na katar.

gwiazdeczko pisz co sie dzieje. Dzieki bogu z Wojtusiem lepiej!!!

Yvona gatki the best:-D
 
Hello dziewczynki
Witam sie i znikam,sorka że nic nie napiszę,ale padam na gębisko jak zwykle ostatnio :/

Renczycia 2-3 bułki na śniadanie?:szok: Kobieto weź no się za siebie bo jak nie to przez kolano i po d...e :tak: Ty faktycznie jesteś szczuplusieńka - polecam Świąteczne obżarstwo :tak:


Cholera czy ktoś się jeszcze obżarł tak jak ja??:confused:

2-3 bułki na śniadanie plus nic lub kanapka po pracy :/ śniadanie zaczyna się od około 11-12 i kończy sie około 15,bo te bułki to tak na raty,2 razy obiad wzięłam do pracy eeehh
 
Witam po świątecznie:tak:

Święta w rozjazdach były ale nawet w miarę udane :tak: Wracając z Parczewa miałam okazję prowadzić samochód i mężuś o dziwo nie marudził zbytnio:cool:
Dziś jeszcze u znajomych w gościnie byliśmy na urodzinach a z rana byłam składać papiery do pracy ale zapomnieli powiadomić że do końca miesiąca nie pracują do 15.00 tak jak jest w ogłoszeniu tylko do 12.00:wściekła/y: a ze byłam 12.30 to niestety pocałowałam klamkę i jutro wybieram sie z samego rana a potem ze znajomą wyskoczymy na wyprzedaże:cool2:

Sarka to świetnie że impreza roczkowa sie udała:-) zdróweczka posyłam:confused:
Bodzia tulaski na ból ucha:confused: z przewiania Cię boli?
oby wypad na lodowisko sie udał:tak:
Doczytałam o tej biednej dziewczynce :-(ze zdrowego dziecka stała sie kaleką...strasznie to przykre:-(
Buzc może nie tylko świąteczne kalorie spaliłaś od tego biegania w pracy;-)
Gwiazdeczka przykro mi z powodu Twoich problemów :-(:-( dobrze ze Wojtuś ma sie juz lepiej
Olcia no i kiedy brzusio Twój upomniał się o jedzenie?:dry: tylko nie mów że cały dzień nic nie jadłaś:szok:
Gufi moze to jakiś alergiczny katar męczy Alunie:confused: Fajnie Ninie że pojechała z dziadkami nad morze:-)
Wiolcia cieszę sie ze naszym grudniowo-aniołkowym mamom się układa:tak:
Trzymam mocno kciuki Bombek i Tasiulka żeby i im szczęście dopisało:confused:
Krolcia fajnie że roczek udany:-)
Yvonka chyba poszukam takich gatek na urodziny mężusia:cool: tylko muszę sie śmieszyć bo to za dwa tygodnie prawie:szok:
Wrublik jak się czujecie?
Renczysia wszystkiego najsłodszego dla Mikiego:-)
Sun mam nadziję ze te objawy reakcji alergicznej przeszły już Zuzience:confused:
 
Ostatnia edycja:
Sarka ha ha ha ha. Pijana zakonnica :-p Fifi złapał na odwrót (najpierw kieliszek potem rózaniec), ale rózaniec tez wkładał do kieliszka ;-)
Chyba sie bez antybiotyku u mnie nie obejedzie..
Fifulcowi ida dolne dwojki i znowu koszmar...Kupy i ryk z rana taki rozpaczliwy..Dostał nurofen i spi dalej a ja mykam z Lolkiem do przedszkola..M w domu to z juniorem zostaje...
 
witam i ja -
sarka - ja stwierdziłam że moje dziecko będzie miało monopolowy po tym jak chwyciła kieliszek po czym włożyła do niego pieniążek - wolałam to właśnie tak zinterpretować ;)
Bodzia - kurcze też bym poszła na lodowisko - uwielbiam jeździć na łyżwach... no ale Zuzka jeszcze ciutek mała ;)
Aluśka - no no - samochód i jeszcze mąż nie marudził - nie było czasem to tak, że mąż pod wpływem i wiedział że albo go zawieziesz albo będzie wracał pieszo? :-D A Zuzce już uczulenie zlazło - podejrzewam mandarynkę.
U nas też zęby się sypią jakimis stadami - tydzień temu przebiła się dolna dwójka, wczoraj druga a już w kolejce górne trójki czekają.
Nie chce mi się pracować jak nie wiem co. Deszcz pada i już naprawdę ta pogoda mnie dobija - niech to się zdecyduje albo niech napada śniegu albo niech już wiosna będzie.
Właśnie robię listę co też mam kupić na sylwestra do jedzenia - masakra jeszcze jednego żarcia nie spaliłam a już o drugim myślę.
A z wywnętrzeń to czasem naprawdę jest trudno być drugą żoną gdzie mąż ma dzieciaka z pierwszą - no ale nic - widziały gały co brały ;) Kilka głębszych wdechów jakaś Melisa i będzie dobrze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry