• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Antylopka, z tym zalaniem na prawdę pech:baffled:

no pech, tym bardziej ze pojechalismy dzis kupic, wybralismy w neci Haier lub Candy w kolorze inox, zadnej na stanie nie bylo, a te co byly takie srebrne to o 200 euro drozsze:-/ no to wzielismy biala (i w sumie jest sliczna, ale nie pasuje do lodowki, ale co tam) i wracajac z nia zlapalismy pane!!!! bylo trzeba ja wyciagac z bagaznika, aby M mogl zmienic kolo. tak wiec kolejne koszty....
 
u mnie wszyscy juz spia, tylko ja bede teraz ogladac najnowszy odcinek chirurgow :)))) dzis u nas tez troche napadalo sniegu, wiec szybko ulepilysmy z Ninka balwana, bo nie widaomo ile sie bedzie trzymac. jutro chcialam z dziewczynkami na basen skoczyc, ale Nina cos nosem pociaga i chyba dam spokoj, tym bardziej, ze w pitaek wystepy na dzien babci i dziadko, a sobote pokaz grupy baletowej. wiec szkoda by bylo, zeby sie rozlozyla ...

Antylopka - wspolczuje przezyc z pralka ...

Mississ - sto lat smarkulo ;)

Yvona - de facto??? co to za sklep??? ja nadal nic nie mam i chyba juz nie kupie, bo czasu nie mam, zeby chodzic i z kasa tez krucho. a jak pensje dostane po 20, to pewnie juz nic nie bedzie ...
 
Witam się raniuchno!
godzinę temu zostałam niemiłosiernie zmuszona do wylezenia z łóżka :confused2::confused2: a za chwilę będę przysypiać....
no pech, tym bardziej ze pojechalismy dzis kupic, wybralismy w neci Haier lub Candy w kolorze inox, zadnej na stanie nie bylo, a te co byly takie srebrne to o 200 euro drozsze:-/ no to wzielismy biala (i w sumie jest sliczna, ale nie pasuje do lodowki, ale co tam) i wracajac z nia zlapalismy pane!!!! bylo trzeba ja wyciagac z bagaznika, aby M mogl zmienic kolo. tak wiec kolejne koszty....

Antylopko pozostaje tylko życzyć by już pechowy limit się wyczerpał i się odwrócił teraz na powodzenie
 
I ja witam ale dla odmiany meeeegggaaaa wyspana:-)!!!!

Wczoraj poimprezowaliśmy. Znajomi mieli sami być ale przyjechali z dziećmi. Nawet nie jestem w stanie opisać co sie działo w pokoju chłopaków:-D! Mały zaaachwycony tym całym rabanem, nie w głowie było mu spanie, czego efektem było zasypianie przed północą:sorry::zawstydzona/y:
 
Wiecie co, Mati zachowuje się jak zdrowe dziecko:confused2:. Czasami się zastanawiam w ogóle czy lekarz znowu nie pomylił się w diagnozie:crazy:. Ostatnio był taki chory(gorączka i potrzebny lekarz) dokładnie rok temu. Wtedy też powiedział, ze podejrzewa szkarlatynę, ten sam lekarz. No trochę mi to przestaje pasować, w sensie ta diagnoza, nie bardzo pasuje do objawów moim zdaniem.

Czy któraś z Was miała z tym ostatnio kontakt? Ze zdiagnozowaną na 100% szkarlatyną? I jakie były objawy? Net swoje, Mati swoje, lekarz swoje. Zdurniałam już.:baffled:
 
reklama
oj Krolcia no durny lekarz a nie pytałaś czy można to na szkarlatynę chorować co roku?
swoją drogą, podajesz witaminy z tego co pamiętam Matiemu? a szkarlatyna najbardziej prawdopodobna jak jest duży niedobór wit C...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry