• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ja ostatnio piję wodę z sokiem malinowym, tzn syropem z owoców, wody mam dość, bo gazowanej w ciąży jakoś nie mogę, a przy niegazowanej parę dni temu zaczęłam mieć po jej wypiciu odruch wymiotny, przestała mi sama woda smakować....
 
reklama
Teraz wszyscy dookoła mnie gonią do picia. Najgorsze jest to, że ja nie czuję się spragniona... Pije na siłę - nigdy nie piłam dużo i wystarczało. Teraz dzidziuś pochłaniał moje zapasy i dla mojego organizmu już brakło... Kawy nie pijałam nawet przed ciążą, więc nie mam kłopotu z odstawieniem i jej reakcją na organizm.
Już nie mogę tej wody... Mdli mnie na samą myśl, że będę musiała pić wodę! Fuj.........
 
ja zauważyłam że jak jest taki gorąc to mi sie chce zup, a to dobry sposób na nawodnienie. Liczą sie tez soki pochodzące z owocó, a herbata i kawa i owszem - odwadniaja organizm ale ja bez jednej kawki dziennie nie funkcjonuje, po południu czasem jak mam chętke to zbożowa sobie jeszcze robię
 
przypomniało mi się o czym chciałam od kilku dni napisać... jak byłam we wtorek na wizycie u gin to jej powiedziałam, że mi strasznie włosy wypadają, rozdwajają się i łamią, a ona kazała mi iść do dermatologa, bo w ciąży nie powinny takie jej zdaniem być...

a ja liczyłam, że może mi przepisze jakieś mikroelementy albo powie co ewentualnie można brać, ale stwierdziła, że ona na włosach się nie zna...

i tu pytanie do Was? Czy Wy macie od swoich lekarzy jakieś mikroelementy czy witaminy właśnie na urodę, na zniszczone z powodu ciąży włosy?

Czy może stosujecie jakieś kosmetyczne albo domowe sposoby na poprawę kondycji włosów?

Idę je podciąć w przyszłym tyg i jeszcze zapytam mojej fryzjerki co można by zrobić, ona ma dziecko więc może będzie wiedzieć... albo się farmaceuty zapytać...

Bo zawsze miałam ładne, grube, gęste włosy, a teraz to jak jakaś sucha trawa albo szczotka wyglądają.....
 
dziewczynki,
zastanawiałam się czy napisać to na wątku zamkniętym, czy tutaj, czy w zasadzie w ogóle powinnam...

No nic mam nadzieję, że missiiss nie będzie mi miała za złe...

Dostałam od niej smsa, jest w szpitalu jeszcze, ale wieczorem ma wyjść już do domku.A dlatego wieczorem,bo czeka na konsultację w sprawie USG połówkowego,które już miała.Okazało się że jej Jaś ma wadę serduszka.Także jakbyście mogły to kciuki poproszę najmocniej zacisnąć jak się tylko da, żeby ta konsultacja przyniosła dobre wiadomości.No i żeby maluszek miał się jak najlepiej.
 
Wszystko będzie dobrze! Wcześnie wykrywa wada serca u maleństwa może być wyleczalna jeszcze w okresie ciąży. OGROOOMNIE mocno zaciskam kciuki za Małego! I za jego mamusie, która wiele przechodzi ostatnio...

Tunia mi też włosy wypadają, rozdwajają się i tez nikt się tym nie przejmuje...
 
reklama
przeczytałam właśnie, że cynk i żelazo są potrzebne żeby włosy nie wypadały, a ta gin właściwie ani magnezu ani żelaza nie kazała mi brać,

czy myślicie, że sama mogę sobie przyjmować?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry