mala.di moja chrzestnica ma na imię Jagódka, a jej mama włłaśnie myslała nad Malinką, ale ja mam takiego wójasa, co nie pamięta imion dziewczyn z rodziny i na wszystkie woła malinka to malinka tamto, za chwile do następnej, taki fałszywy lizus, tak jakoś mi uprzedził to imię
u mnie wszystko wskazuje, że będzie dziewczynka
na początku wybraliśmy imię Sylwia, no bo, że nie można wymyśleć przezwiska
dla chłopca miałam na 100% 2 imiona do wyboru: Rysio albo Jeżyk:-)
jak się pytamy domowników jak dać córci, to mąż twierdzi, że może Natalka, najstarszy syn, że Renata, średni Laurka, a najmłodsza Agatka mówi, że musi być Julka i koniec, płacze jak się jej powie, że my się dopiero zastanawiamy
mnie się podoba Ida
wczoraj mąż stwierdził, że Marysia, i zaczeliśmy się zastanawiać, jakby do niej mówić zdrobniale inaczej, nie pamiętam jak mąż wymyslił, ale ja bym na nią mówiła Rysia...i to by mi się pokrywało z tym chłopieńcym, które wymyśliłam, a bardzo mi się spodobało, więc jeśli mojemu mężowi nie podoba się Ida, to chyba zmienimy na Rysia