Witaj
Monika12081989 bardzo mi przykro z powodu straty, zapalam światełko dla twojego maleństwa
[*]
widzę że jesteśmy rówieśniczkami
To na prawdę straszne co powiedziała twoja mama, bardzo mi przykro ale wiem doskonale co czułaś w tamtej chwili, ja co prawda nie usłyszałam tego ale wiem kto w ten sposób myślał, na szczęście to nie moja mama. Niestety ludzie którzy nie przeszli przez to nie mają pojęcia o czym mówią, nie potrafią pocieszyć, nawet jeżeli mają takie intencje...
Fajnie że masz synka, który cię pociesza i mąż jest z tobą. Wiem że jest ciężko ale dasz radę. Tylko nie myśl że to jakaś kara, na pewno tak nie jest, to jest doświadczenie i strata która skutkuje żałobą, więc masz do niej prawo. Ale wierzę że z czasem żałoba się skończy, pustka i ból pozostaną ale już nie w takiej sile. Będzie lepiej.
Masz rację że tu znajdziesz zrozumienie, też przez to przeszłam i wiele innych dziewczyn. Niektóre już po miesiącu czują się na tyle dobrze psychicznie że od razu starają się o kolejną ciążę, inne potrzebują więcej czasu, ale każda z nas zna ten ból.
Na jakim etapie ciąży byłaś? Miałaś zabieg czy poroniłaś samoistnie? Jeżeli masz ochotę to napisz coś więcej o swojej historii, takie wyżalenie się też czasami pomaga.
Pozdrawiam