odwieczny problem zasypiania....
Z młodym wypróbowałam wszystkiego.
Jak skończyłam karmić piersią okazało się, że brakuje mu bliskości, i usypiając go kładłam go na sobie, brzuszek do brzuszka.Lekko kołysałam lub klepałam po pupie. Zasypiał szybciutko. W tej chwili ma ponad 9 misięcy i juz tak nie chce zasypiać i znowu miałam problem. Do czasu.
Poprostu kładę się z nim na łóżku a on się wierci, wstaje, siada, układa, miesza... aż w końcu sam pada i zasypia. Trwa to nie raz pół godziny lub 1,5 minuty...po czym przenoszę go do łóżeczka...ważne aby ktoś był blisko niego...