Witam!
Postanowiłam założyć nowy wątek o usypianiu i śnie naszych dzieci, bo my z Olkiem mamy wlaśnie taki problem.
Mały prawie wogole nie sypia w dzien. Ucina sobie półgodzinne drzemki w wózku po długim wożeniu i "dyganiu". Mistrzem świata w usypianiu mojego syna jest mój tato. Cierpliwie dyga wnuczka aż ten uśnie. Smiejemy się, że w prawy nabrał przy mnie.

Takie drzemki są może dwie w ciągu dnia i 40 minut spania podczas spaceru. Każdy powrót ze spaceru jest z płaczem. Mały raczej nie jest wtedy głodny, bo wychodzimy zaraz po karmieniu a spacer trwa nie dłużej niż półtorej godziny. Wieczorem Olek usypia ze mną przy cycu. Czyli j kładę się około 19:30 z nim do łóżka i karmię go do momentu w którym nie wypluje cyca i uśnie. Czasem oznacza to podawanie piersi nawet 4-5 razy. Traktuje ją wtedy jak smoczek. Teraz zauważyłam, że coraz częściej w ciągu dnia domaga się piersi mimo iż nie jest głodny a smoczka uspokajającego nie chce. W nocy usypia łatwiej, ale też przy piersi. Ostatnio już nawet przesypiał ciągem siedem godzin, ale w tym tygodniu budzi się około 1-2 a potem o 4tej. Próbowałam Olka nauczyć samodzielnego zasypiania metodą "poklepywania" polecaną przez Tracy Hogg, ale to Go jeszcze bardziej rozzłaszcza o owijaniu nie wspomnę. Boję się, że złe zwyczaje się już utrwaliły a ja nie chce być jego osobistym smoczkiem jeszcze przez pół roku. Może znacie jakieś sposoby na usypianie?
A jak zasypiają wasze Pociechy? Może macie podobne problemy? Piszcie i dzielcie się uwagami, może ja znajdę jakieś rozwiązanie swojego problemu? Może nie jestem sama z takimi kłopotami?
Pozdrawiamy! Ola i aktualnie śpiący w wózku Olek! ;D
P.S. Chyba się budzi... :
