reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
A ja dzisiaj czuję się jak wielka słonica, poza śniadaniem (obfitym) zjadłam duuuży obiad (miałam gości) i sporo ciasta, a przed chwilką kolację (ale to przez męża :)) ledwo żyję, a mały nie daje mi spokoju :)
 
A ja dzisiaj mam kiepski dzień, musiałam wstać rano bo miałam jazdę (robię kurs), autobus był zapchany, padał śnieg, instruktor się spóźnił 15 minut, a później wyszedł na 15 minut na kawę. i jestem wku.... bo rano wstałam a tej jazdy raptem 30 minut!!!! a jak mnie będą tak uczyć to nie podejdę do egzaminu przed marcem...
i na koniec ten łoś zapalił sobie papieroska w samochodzie...

a jak już wracałam i przechodziłam przez ulicę (oczywiście na zielonym , teraz jestem grzeczna) to prawie wjechała we mnie kobita. moje zakupy znalazły się na masce..myślałam że dostanę zawału. i z tego wszystkiego jestem zdenerwowano i boli mnie brzuch..ale się wyżaliłam i może mi będzie lepiej choć na chwilę :)
 
ale jestem padnięta dzisiaj, rano na targ- na szczęście zamówiliśmy wykładzinę. potem mordęga pod tutułem łażenie z kuzynem za ciuchami i plecakiem. udało się kupic ciuchy, ale do plecaka to nie miałam przy nim nerwów i zamówiłam na allegro.jeszcze do kompletu Krzysiek marudził przy swetrze. wymięłam zupełnie. nie maiałm nawet nerwów przymierzać sztruksów dla mnie. zostawiłam to na przyszły tydzień.
 
kasianka ja tam instruktrora ustawiałam jak trzeba w końcu ja płace i ja wymagam mój miał zakaz palenia i otwierania [zima była] okien w samochodzie

a co do samopoczucia to mnie ucho wkurza czuje sie znowu rozbita >:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry