reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
ależ mi było dzisiaj smutno!!!!
rozwaliłam Krzysiowi laptopa - zahaczyłam o kabel sieciowy i wyrwałam całe gniazdko sieciowe, oderwało się od płyty głównej - ryczałam pół dnia
na szczęście Krzyś rozebrał laptopa, przylutował gniazdko i laptop działa, ale płaczu było co niemiara - Krzyś nic nie powiedział, stwierdził, że zdarza się - wolałabym chyba żeby sie na mnie darł ;)
cieszę się, że naprawił swój sprzęcik :laugh:
 
Ara: ja też chciałabym do pracy, ale Krzysiek powiedział, że nawet gdybym mogła to i tak mnie nie puści - widział już nie jedną awanturę u mnie w pracy. szkoda moich nerwów.

Osinka: najważniejsze, że sprzęcik naprawiony. skąd ja to znam - najgorsza jest ta cisza.
 
reklama
agao pisze:
osinka mój jakby naprawił to laptop nadawałby się na złom,  pochwal go że zdolny  ;) ;)

daj spokój agao - ryczałam nad każdą śrubką która wypadła nie wiadomo skąd ;) na szczęście mój Krzyś ma anielską cierpliwość, nie tylko do sprzętu komputerowego, ale i do mnie... ::) mam zakaz zbliżania się do jego komputera ;) tak na wszelki wypadek
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry