reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Może mój mąż zechce - będzie miał wymówkę żeby w pracy nie odbierać telefonów od klientów ;D
Ja psiukałam sobie Tymsalem w gardło (z Herabapolu ziołowe paskudztwo) - pomagało...
 
reklama
ja bym nawet mogła jeść ten czosnek..niekoniecznie sam. ale wyjście na drugi dzień do pracy jest wtedy niemożliwe...

Ale mam inny paskudny problem- zajady!!! nie wiem czy u Was tak się to nazywa, ale chodzi mi o pękające i czerwone i bolące kąciki ust :( mam je już chyba ze trzy tygodnie wyglądają coraz gorzej a ja razem z nimi..może ktoś ma jakiś niezawodny sposób????
 
tak mi się wydawało że to lepiej natłuszczać. a jakiś chłopaczek w aptece dał mi maść...cynkową. może ona i dobra, ale strasznie wysusza, więc jak się wydzieram na moje słońce to pęka znów i boli paskudnie :(
 
no to jakaś dziwna farmaceutka bo przecież zajady są zwykle bolące i popękane lub pękają więc po co je maścią natłusczać raz dziennie mogłabyś też na nie wycisnąć troszkę witaminy A+E z kapsułki
zobaczę czy miejscowo można maść CHLORHINALDIN H ale chyba można zaraz sprawdzę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry