reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

jesli chodzi o bolesci brzuszka to mi sie cholernie nasilaja, wczoraj wieczorem jak juz sie polozylam to myslalam ze padne tak bolalo cale podbrzusze ze szok!! i do tego jjakies skurcze az w plecach czulam, myslalam ze juz zaczne rodzic (choc to troche za wczesnie) potem sie uspokoilo ale teraz znos sie zaczyna. najlepsze jest to ze boli nawet przy lezeniu- a kiedys jak lezalam to przechodzilo...
co do lutowek: to troche przesadzaja, szkoda mi tych malenstw bo jak sie ktoras zapomni to jeszcze cos mu zaszkodzi, swoja droga jak sie nie rodzi- znaczy ze jeszcze nie jest gotowe i trzeba (choc sie nie chce poczekac) zeby nie zrobic mu krzywdy!! ja tam wyczytalam ze niektore to sobie nawet masaz szyjki robia...
 
reklama
maga_86 pisze:
czy wy też macie takie straszne skurcze łydek? ja nie mogę przez nie w nocy spać, boli tak cholernie,że mam aż łzy w oczach....magnez nie pomaga...może macie na to jakieś inne sprawdzone sposoby?
na mnie o dziwo skutkuje czekolada gorzka. ale nie taka z wedla czy inna polska tylko Lindt 70% kakao (jest jeszcz chyba 85% i 90%-im wiecej tym lepiej). droga jak diabli. raz kiedys ktos mnie poczestowal i na nastepny dzien skurcze lydek nie pojawily sie wiec postanowilam. teraz co pare dni zjadam 2 kostki i cudo dziala! trzymam w apteczce ;) coby mi jakis czekoladowy zarlok nie zjadl (czytaj:maz) :laugh: zreszta teraz mozna sobie z czekoladka pofolgowac bo przy karmieniu to nawet mikrograma zjesc nie mozna :-[ powodzenia
 
Z tym siusianiem to już też mam dość, a mój maluch leży w poprzek - co to będzie jak się przekręci głową w dół i nacisk na pęcherz się zwiększy. :P
 
U mnie dzidziol bawi się tam na dole jakby wiercił rączkami i chciał dziure zrobić na świat zewnętrzny. To jest największy ból gdzieś na nerwy wtedy uciska. A kropelki to ja już nie wiem czy są czy nie jak zahipnotyzowana do kibelka w nocy chodze a w dzień jest spokój w miarę :)
 
ja dziś uhahana chodzę :) Mała nawala, ale niezbyt boleśnie, jest ok. Chyba Walentynki mi służą. Rafał zabrał mnie do Pizza Hut, napiłam sie coli i jestem happy :)
 
reklama
Witam

dziś puścili mnie w końcu do domku. żrę na tony fenoterol. brzuchol w miarę, szyjka skrócona, ale na szczęście zamknięta. teraz czeka mnie leżenie w domku i mam się zameldować na cc 01.03. mam nadzieję, że nic się w między czasie nie zdarzy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry