reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ivka76 pisze:
U mnie dziś chodzeniowy kryzys - potwornie bolą mnie obydwa stawy biodrowe - dosłownie chodzić nie mogę. Na dodatek leżeć też nie - tylko siedzieć, więc siedzę z Wami przed kompem :)

Dobrze, że przynajmniej mozesz siedzieć na BB.
Zawsze to jakieś pocieszenie :)
 
reklama
Widzę, że nie tylko ja wariuję, cieszę się bardzo, że nie jestem sama. Jeżeli chodzi o mężów, to mój przez całą ciążę nie zdaje sobie sprawy, że brzuchatki tak mają. Ciągle tylko mówi i narzeka, że przez to siedzenie w domu, tylko gderam i wymyślam.
Wczoraj po oddaniu moczu zauważyłam brązową glutowatą wydzielinkę, myślałam, że to czop mi odpadł, ale dziś na majtach było to samo, nie wiem co mam robić??????! W czoraj dzwoniłam na izbę pzryjęć to mi powiedziała, że skoro nie mam skurczy ani wody mi nie odeszły to siedzieć i czekać.
Pozdrawiam-M.
.png
 
no to wydaje mi sie ze musisz rzeczywiscie poczekac. chyba to ten czop zaczal odchodzic ( nie odchodzi chyba caly od razu)a to oznacza ze porod sie zbliza, jednak moze to nie nastapic dzisiaj tylko np. za kilka dni. wiec spokojnie obserwuj siebie jak cos zauwazysz to zawsze mozesz zadzwonic i sie spytac raz jeszcze
 
Hihi, Sylwia, pewnie ze ja panikara jestem ;D Ale juz sie wiele razy przekonalam, ze jak sie poddam strachowi to bardziej boli. Wiec trzeba jakos sie przekonac ze to nic strasznego ;D

No, pogodzilam sie z mezem, ale nie pojechalismy po zamowiona szafke na buty, bo samochod zamarzl (woda w tlumiku dokladniej). No i teraz maz probuje go rozmrozic palnikiem. Mam nadzieje, ze mu sie uda i zdazymy jeszcze dzisiaj pojechac.
 
Aniam - a boli Cię brzuch? mnie boli w dole, tuż nad spojeniem łonowym - nawetprzy dotyku
dzisiaj jak się poruszam, bo kilka razu miałam kłucia gdzieś w środku pochwy
jak Ci się rozwierała szyjka, to tak bolało??

jak na złość teraz gin mnie nie badał!!! a wizyta dopiero 3.03
 
kiepskie to moje samopoczucie, oj kiepskie - łzy lecą po policzkach, mysli przygniatają... Troszku spuchłam (czytaj: więcej niż zwykle), więc te łzy to pewnie tak na odwodnienie - ku zdrowotności...
Na wystawę nie dotarłam, bo zadyszka i zmęczenie ściągnęło mnie do domu, tylko książkę kupiłam, ale przez łzy (te, co to niby ku zdrowotności) ciężko czytać... Idę piec schab... Zaraz ludzie z pączkami przyjdą - a ja pączki z chęcią, ale ludzi już z mniejszą przyjmę...Ale to "sami swoi" całe szczęście, więc może będę się mogła przy nich poodwadniać...

Rozdwajajcie się dziewczyny i piszcie jak było - ku pokrzepieniu serc. I zdjęcia wklejajcie, bo maluchy fajne są...
 
reklama
...widze ze nie tylko mnie jakis dolek zlapal - glowa do gory dziewczyny i z usmiechem przez lzy do przodu... ::) ::) ::)

pozdrowienia dla wszystkich ciezarowek i mamus tych juz rozdwojonych :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry