reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Ja dziś miałam okropną noc. :( Prawie do trzeciej w nocy ryczłam... Jacek- starszy synek, jest u swojego ojca od piatku i tak mi teskno i jakieś glupie myśli mnie nachodzą... że i dzis Go nie przywiezie... Już mi męża bylo szkoda bo Go obudzilam tym swoim łkaniem... Nie wiem czy miałabym tyle cierpliwości co On, bo rano stwierdzam, że sama się nakręcam i przesadzam.
 
reklama
Aniam pisze:
Osinko, dzisiaj mi sie snilo, ze ktos zaoferowal wam swietny samochod za rozsadna cene. Nawet kolor pamietam-bezowo-zloty :) Moze nienajladnniejszy ten kolorek, ale autko robilo fajne wrazenie :) Sedan. Moze sie sprawdzi?

bozzz, mam nadzieję!!! oby Twoje słowa się sprawdziły, nawet kolor może być! ;)
obecnie moim i męża największym zmartwieniem jest nasza ruinka - by nie zawiodła w najwazniejszym momencie!!!
 
Kaśka74- pewnie Cie nie pocieszę, ale spróbuj pomyślec,
że Jackowi nie jest źle u ojca. I na pewno za Tobą tęskni.
A Ty wykorzystaj ten czas, aby troszkę odpocząć przed narodzinami dzidzi.
 
Osinka - zawsze są jeszcze taksówki. My nie mamy autka ale juz kilka osób się zaoferowało aby do nich dzwonić (nawet w nocy), ale my od początku nastawiamy się na taksówkę.
 
mokkate pisze:
Kaśka74- pewnie Cie nie pocieszę, ale spróbuj pomyślec,
że Jackowi nie jest źle u ojca. I na pewno za Tobą tęskni.
A Ty wykorzystaj ten czas, aby troszkę odpocząć przed narodzinami dzidzi.
No własnie wiem, że mu nie jest zle. I potem sama mam do siebie żal, że wprowadzam taka atmosfere, ale w nocy jakos to do mnie nie docierało... :(
 
Dwa dni się dobrze czułam, coś chciało mi się robić...a dziś - kaplica. Nic mi się nie chce, chyba tylko spać.Zrobię więc co muszę i oddam się dziś leniuchowaniu...ale ile wytrzymama? ;)
 
iwosz pisze:
Osinka - zawsze są jeszcze taksówki. My nie mamy autka ale juz kilka osób się zaoferowało aby do nich dzwonić (nawet w nocy), ale my od początku nastawiamy się na taksówkę.

wiem, że sa taksówki ;) ale co własny samochód, to własny ;)
 
reklama
dzisiaj mały mi się słabo ruszął i oczywiście ja panikara podskoczyłam do szpitala jednak jak zobaczyam co tam się dzieje to od razu mi się odechciało w kolejce na ktg było 9 lasek i oprócz tego 2 zalane tj widziałam na ich spodniach piękne wielkie plamy od tyłka do kolan bo im wody odeszły jedna miała skurcze i wyglądała kiepsko

od razu wyszżlam mały powierzgał jak nim potrząsnłam ale zadzwoniłam do gina który stwierdził że jak potrząsnę brzuchem i mały się ruszy to oki i na tym etapie śpi duzó bo zbiera siły a po drugie mu ciasno

jednak ta słaba ruchliwośc mnie stresuje :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry