reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Ale same przyznacie ze te zakupy kusza.
Samochodem pewnie bym pojechala ale pociagiem chyba nie.

Wszystko zalezy ile czas mialabys w tym pociagu spedzic.
Mysle ze jak powiesz ginowi to napewno Ci zabroni.
 
reklama
osinko: ja tez z calego serduszka cie prosze nie ryzykuj! nie wiadomo jak ma podroz zareaguje agata i przyjdzie jej do glowy urodzic sie w pociagu?? co wtedy? nie wiadomo tez czy wytrzymacie podroz z powrotem nawet juz super fajnym autkiem, tak wiec dolaczam sie do zdania dziweczyn- posiedz w domku!!
 
Osinka może chce, żeby Agata miała niemieckie obywatelstwo ;)

Ja bym nie pojechała - może nie myślę tutaj o tym, że coś złego mogłoby się stać, ale wolałabym kiedy zacznę rodzić być gdzieś w pobliżu szpitala - lepiej się czuję wtedy w główce. Ja już postanowiłam, że nigdzie nie będę się wybierać, bo chcę urodzić w Krakowie i być max na drugim końcu miasta - jakoś tak jestem spokojniejsza :-)
 
mąż postukał się w głowę hihi
zaraz jedziemy u nas oglądać samochody, a zakupy trudno - zrobię sobie kiedy indziej i już...
chociaż szpitale w Niemczech są na wyższym poziomie niż u nas :D to żart!!!
 
ja kupiłam płyn do prania dywanów, za jakiś tydzień-dwa będę prać dywany i chodniki ;)

kupiłam stanik dla karmiących!!! ale jestem zadowolona! :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry