Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
boszzzzzzzzz ale źle się czuję, nie spałam praktycznie całą noc, było mi niedobrze, ciężko , duszno i słabo, powoli mam dosyć tej końcówki, a do tego jestem ciężko znudzona i nie bardzo mogę z tym coś zrobić, bo ile rzeczy można robić w pozycji leżącej
a mi w nocy malenstwo dalo popalic. tak wariowalo i skakalo ze w koncu nacisnelo mi mocno na szyjke (bo jest tak nisko ze dolkadnie wyczuwam jak tam sobie naciska) i myslalam ze mi cos peklo : az sie balam ruszyc
qurcze malenstwu juz tak ciasno ze szok ale wyjsc nie chce, uparciuszek
Też miałam problemy ze spaniem dzisiejszej nocy. Obudził mnie mocny skurcz, ale gdy czekałam na następny nic się nie działo, poza lekkim pobolewaniem podbrzusza. A już miałam nadzieję, że się zaczęło :-[.
O matko, dziewczyny, Jak miło Was czytać!!!
Ja też miałam okropną noc i chciałam się wyżalić...
A tu widzę, że jest nas więcej.
Maleństwo szalało i od pół do czwartej nie mogłam zasnąć do samego rana!
Możecie sobie wyobrazić jak dziś wygladam... Zombi x2
A ze mną na razie ok Pocieszam sie myślą, że jutro ostatni dzień leżenia, ostatnie tabletki i w środe wytrę kurze, chyba, żebym była bardzo bezlitosna dla Rafała i poprosiła go, żeby to zrobił dziś?? Sama nie wiem ;D
Wczoraj strasznie zasmakowało mi kakao i dziś też będę żłopać
Kinga - bądź bezlitosna! Ja myje dziś okno, pogoda jest super, więc potem pewnie skoczę na spacer no i może bym się tak łaskawie w końcu rozdwoiła ;D Mały chyba będzie tak punktualny jak ja - choć z drugiej strony ja zawsze przychodzę trochę za wcześnie... , a Piotrek się spóźnia... Hmm...
kingus to pewnie sie bardzo cieszysz ze w koncu mozesz wstac prawda?? niby fajnie jest sie pobyczyc ale nie za dlugo, mam racje?? aj tez nie daje rady jak mam lezec dluzej zaraz mnie jakas deprecha chwyta. a co do kakao to od jakis dwoch miesiecy to stely element mojego snaiadania i kolacji. musze tak sobie zlopnac dwa razy dziennie bo inaczej chora jestem
świeci przepiękne słońce i dzięki temu widzę jakie ma BRUDNE okna, mąż ma je umyć w sobotę ale jak znam życie akurat w sobotę będzie śnieżyca z nawałnicą i mróz -50 i nic z pucowania okien nie wyjdzie , już patrzeć na nie nie mogę, a poleżeć muszę jeszcze ze 2 tygodnie, zwariuję w tym wyrze!!!!! pójdę chociaż na dół do sklepu , to sobie tą pieczarkową sałatkę zrobię