reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

boszzzzzzzzz ale źle się czuję, nie spałam praktycznie całą noc, było mi niedobrze, ciężko , duszno i słabo, powoli mam dosyć tej końcówki, a do tego jestem ciężko znudzona i nie bardzo mogę z tym coś zrobić, bo ile rzeczy można robić w pozycji leżącej >:(
 
reklama
a mi w nocy malenstwo dalo popalic. tak wariowalo i skakalo ze w koncu nacisnelo mi mocno na szyjke (bo jest tak nisko ze dolkadnie wyczuwam jak tam sobie naciska) i myslalam ze mi cos peklo ::) az sie balam ruszyc :)
qurcze malenstwu juz tak ciasno ze szok ale wyjsc nie chce, uparciuszek :)
 
Też miałam problemy ze spaniem dzisiejszej nocy. Obudził mnie mocny skurcz, ale gdy czekałam na następny nic się nie działo, poza lekkim pobolewaniem podbrzusza. A już miałam nadzieję, że się zaczęło :-[.
.png
 
O matko, dziewczyny, Jak miło Was czytać!!!
Ja też miałam okropną noc i chciałam się wyżalić...
A tu widzę, że jest nas więcej.
Maleństwo szalało i od pół do czwartej nie mogłam zasnąć do samego rana! >:(
Możecie sobie wyobrazić jak dziś wygladam... Zombi x2 ;)
 
A ze mną na razie ok :) Pocieszam sie myślą, że jutro ostatni dzień leżenia, ostatnie tabletki i w środe wytrę kurze, chyba, żebym była bardzo bezlitosna dla Rafała i poprosiła go, żeby to zrobił dziś?? Sama nie wiem ;D

Wczoraj strasznie zasmakowało mi kakao i dziś też będę żłopać :P
 
Kinga - bądź bezlitosna! Ja myje dziś okno, pogoda jest super, więc potem pewnie skoczę na spacer no i może bym się tak łaskawie w końcu rozdwoiła ;D Mały chyba będzie tak punktualny jak ja - choć z drugiej strony ja zawsze przychodzę trochę za wcześnie... , a Piotrek się spóźnia... Hmm... :D
 
kingus to pewnie sie bardzo cieszysz ze w koncu mozesz wstac prawda?? niby fajnie jest sie pobyczyc ale nie za dlugo, mam racje?? :) aj tez nie daje rady jak mam lezec dluzej zaraz mnie jakas deprecha chwyta. a co do kakao to od jakis dwoch miesiecy to stely element mojego snaiadania i kolacji. musze tak sobie zlopnac dwa razy dziennie bo inaczej chora jestem :D
 
reklama
świeci przepiękne słońce i dzięki temu widzę jakie ma BRUDNE okna, mąż ma je umyć w sobotę ale jak znam życie akurat w sobotę będzie śnieżyca z nawałnicą i mróz -50 i nic z pucowania okien nie wyjdzie :(, już patrzeć na nie nie mogę, a poleżeć muszę jeszcze ze 2 tygodnie, zwariuję w tym wyrze!!!!! pójdę chociaż na dół do sklepu , to sobie tą pieczarkową sałatkę zrobię ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry