• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
ja też mam stos przygotowany do prasowania, ale nie chce mi się tego dzisiaj robić 8)
jutro będę latac, sprzągtać, prasować przed przyjściem niani ;)
 
A ja padam... Maksiu dopiero teraz zasnął ::) normalnie to po 20 już śpi, a dziś jakiś rozdrażniony i niespokojny..
ale to też dlatego że ostatnio go za dużo chwaliłam ::) zawsze tak jest :P
 
kaśka mam nadzieję że u ciebie już lepiej :)

osinka gratuluję superniani :)

a u mnie dziś bryndza dziewczyny... nie wiem może ja się już czepiam i za bardzo zaborcza jestem??? Dominik wczoraj późnym wieczorem pojechał do Łodzi pozaaltwiać kilka spraw urzędowych; miał wrócić dziś wieczorem lub jutro. i co?? i jak pies który urwał sie ze smyczy. Wczoraj tylko zadzwonił że dojechal potem nic a w zwyczaju mamy dzwonić do siebie lub wysyłać sms na dobranoc kiedy nie zasypiamy razem. Rano cisza, wiec dzwonie po 10 myslałam że juz lata i załatwia ... a gdzie tam dopiero co wstał i ze szwagrem sobie sniadanko majstrowali. Prawie całą noc oglądał nowości na dvd bo szwagier kinomaniak. Cały dzień cisza a bylismy wieczorem umówieni na tel. wreszcie o 21 sms ze w mieszkaniu nie ma zasięgu i nie może sie dodzwonic wiec pisze ze wróci najpewniej .... w poniedziałek. No normalnie szlak mnie trafił. zadzwonilam ciagle coś przerywa rozmowe, on mówi że tu nie ma zasięgu, to się go pytam czy w calej Łodzi nagle nie ma zasięgu i czy nie mógł zadzwonić w ciągu dnia z miasta. on na to że nie pomyślał. Pytam dlaczego wróci dopiero w pon. on: że najwcześniej w pon będzie miał ten nr z urzędu, wiec ja sie pytam co bedzie jak nie bedzie miał? a on na to że wtedy poprosi by przesłali do W-wy???!!!! tu to juz sie wscieklam gdzie tu logika czy nie można sie było spytać od razu? Wakacje sobie zrobił... rewelacja... i tak czeka mnie awantura po jego powrocie... nie daruję.... nie mam zamiaru dzwonic i smsować. tylko smutno i przykro mi przez to całe jego zachowanie, najlepsze że on wogóle nie rozumie o co mi chodzi.... I znacie ten tekst?? ......o co ci chodzi?
 
inkaa chyba każda z nas zna ten tekst i każda ma czasami ochotę nakopać do d.... swojemu facetowi ;) głowa do góry i spróbuj nie popsuć sobie weekendu, zjmij się czymś co lubisz ;)
 
Inkaa, wszystkie znamy ten tekst.Tak naprawde ja od Bartka co chwile slysze "O co ci chodzi?"Poszedl sobie chlopak na wagary ;) ,zatesknil za dobre piwko i meskie pogaduszki,podejrzewam ze jak Ci przejdzie to mu wybaczyc ;) Tylko szkoda ze my tez od czasu do czasu nie mozemy sobie pozwolic na "wagary" i uciec od wszystkiego.Tak sie zastanawiam czy w ogoole potrafilybysmy pojechac gdzies na pare dni bez skarbow ?????????? Ja to nie,ale ponazekac zawsze mozna ;D
Uwaga : Dla mam ktorych nie lubia(nie cierpia,nienawidza) prasowac - chetnie zamienie prasowania za sprzatanie odkurzaczem ;D Zgloszenia przyjmuje zawsze i o kazdej porze ;D
 
reklama
wiem że mu wybaczę... ale chodzi o zasadę, wiesz, że umawialiśmy się inaczej.
wiem też że mu nie daruje i że będziemy musieli porozmawiać, bo dla mnie to jest nie w porządku.
Ja go rozumiem że musi sobie odpocząć, doceniam że ciągnie dwie prace, ale chodzi o fakt, bo inaczej bym zareagowała gdybyśmy to ustalili przed wyjazdem, ok zostaje do pon. i już a tak ja nastawiam sie na cos innego i co innego planuje. Wiem tez ze nie zawsze jest jakbysmy chcieli. a tak było i jest mi po prostu przykro, że załatwił to w ten spoasób.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry