reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

fionka pisze:
Catherinko nareszcie się przełamałaś!!! ;D ;D ;D

benita ja ostatnio wylądowałam u lekarza z takimi objawami jak twoje plus migrenowe bóle głowy i dostałam skierowanie na zbadanie hormonów w organiźmie, bo lekarz mówi, że mogły "zwariować po ciąży, może skonsultuj się w tym kierunku ze swoim lekarzem
Ale wszystlo w porzadku? Szerze mowiac tez pomyslala o hormonach,ale nie mam czasu po lekarzach lazic.Dlatego mialam nadzieje ze to zwyklanemia... i co teraz???????????? Oj,pewnie przemeczona jestem.Juz 5 wrzesnia lece do mamuni swojej,to mam nadzieje ze w koncu troche odpoczne :)
 
reklama
osinka pisze:
bidulka dostała o 12 drugi czopek, po 20 dam jej trzeci, nie będę czekać aż temperatura się pojawi
wczoraj dąłam jej czopek po przyjściu z orzychodni, sprawdzałam temp. o 20, 22 i po 24 i była ok, więc poszłam spokojnie spać...a tu taka "niespodzianka" nad ranem! :( wściekła byłam na siebie, że profilaktycznie nie zadziałałam...
Osinka,bedzie dobrze,zobaczysz!Na szczescie maluchy o wiele lepiej znosza stany goraczkowe.Naj wazniejsze ze jestescie z Agatka,bo to jej teraz trzeba a reszta przejdzie jak letnia burza :)
 
Mamaoli, niedaleko miejsca, w którym mieszkam teraz, a dokładniej dokładniw w połowie ogległości między Rondem Czyżyńskim a Placem Centralnym, więc niestety nie bliżej Ciebie... :( Ale to nie wyklucza przecież spotkania :) Mamuśki z Cieszyna się spotkały, z Dąbrowy Górniczej też :) To teraz kolej na krakowianki :)

Osinko, mam nadzieję, że Agatka ładnie i spokojnie prześpi noc i obudzi się wesoła i bez gorączki!
 
A co do samopoczucia... Wczoraj nie wiem jak to się stało, ale jakostak wyszło, że zapomniałam ::), że chodzę na 6 do pracy i położyłam się o 2, Filip się chwilę później obudził ::) więc musiałam go nakarmić - zeszło do 2:30... budzik zadzwonił o ... 4:45... Oczywiście jeszcze sobie przysnęlam podczas karmienia Filipa i bez śniadania wyprułam do pracy. Przyszłam i myślałam, że może Filip dziś pośpi jak wczoraj kiedy zasnął o 17:10 ::) i obudził się dopiero o 7 rano ::) ale niestety... cały czas marudził i to jeszcze żeby chciał się jakoś pobawić - nie! marudził!!!!!!!! nie mogłam wyjść na spacer,żeby się czymś zajął, bo się rozlało... więc wzięłam go do kąpieli - z baterii znowu zaczyna kapać woda (oby do grudnia!), to opieradełko, na którym zawsze zawiesza się słuchawkę prysznica obluzowało się (spokojnie, oby do grudnia!) i prysznic mi spadł i oblał całą łazienkę... niewyspana, nieprzytomna, rozjuszyło mnie to totalnie i rzuciłam tym przysznicem o wannę... i .. pękł... ::) Nie mamy prysznica... Jakoś umyłam Filipa, potem 40 minut próbwał się bawić, cyca nie chciał - gdy tylko próbowałam go przystawić ryk! ::) Więc odciągnęłam i dałam mu z butelki, zjadł i na szczęście zasnął... a teraz mój debilny (kocham go, ale dziś tylko tak mogę o nim napisać) pies co usłyszy jakiś dźwięk na klatce czy na zewnątrz szczeka jak powalony... czemu zawsze robi to wieczorem kiedy położe Filipa...? ::)
Chyba powinnam zakończyć ten dzień... tylko, że tak się tym wszystkim znowu zdenerowowałam, że teraz spać mi się odechciało... ::)
 
catherinka, ale mnie rozbawiłaś :) przepraszam!!!

dzień zaraz się skończy, jutro będzie lepiej! ja też mam za sobą zarwaną noc, zamiast położyć się z moimi Gagatkami - siedzę przy komputerze 8)
 
Osinko, nie przepraszaj ! :) Ja też już jak ochłonęłam to zaczęłam się z tej sytuacji śmiać ;D Ciekawe czy Marcin jak zoabczy prysznic to tyeż się będzie uśmiechał ;) ;D
 
catherinka pisze:
Osinko, nie przepraszaj ! :) Ja też już jak ochłonęłam to zaczęłam się z tej sytuacji śmiać ;D Ciekawe czy Marcin jak zoabczy prysznic to tyeż się będzie uśmiechał ;) ;D

mój Krzysiek zawsze się śmieje i naprawia jak coś w szale rozwalę ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry