reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Chyba nastała jakaś era marudzenia, bo Jaś dwie ostatnie noce też miał kiepskie. Budził się co dwie godziny, bo albo się przekręcił na brzuszek albo smoczek zgubił, albo jeszcze z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu :P W dodatku rano wczoraj o szóstej, a dzisiaj o piątej pobudka i koniec spania!!! Jakby tego było mało to dzisiaj zbuntował się całkowicie i w nocy (tzn. 5-6, bo tak u nas wypada teraz "nocne" karmienie) dostał na widok cyca istnej histerii. Chciałam go przytulić w łóżku, żeby się uspokoił, ale rozbeczał się jeszcze bardziej :( Uspokoiła go dopiero butelka z mlekiem.
I wiecie co, kurcze, starsznie smutno mi się zrobiło, że mój synuś juz nawet w nocy nie chce cycusia, ba, nie chce się nawet do niego przytulić, o piciu nie mówiąc :-[ :-[ :-[ A zważywszy, że wczoraj miałam parszywy dzień, to jakoś podwójnie mnie to zdołowało :(
 
reklama
pytia: ja też mam nieraz z Karolą takie przeboje, że ona nie chce nawet się przytulić do mojego cycusia, a jak Rafał ją bierze na rece, to jest bardzo dobrze. Nie wiem z czego to wynika, może ona wyczuwa moje nastroje? Pewnie tak samo jest z Twoim Jaśkiem. Nie zrażaj się! to pewnie tylko chwilowe :)
 
Kurcze dziewczyny z tym budzeniem się w nocy to chyba większość dzieciaków ostatnio tak ma. Może to przez zęby. U nas ostatnio ślinienie się na potegę, jak wezmę Mateusza na ręce to bluzka zaraz mokra jak się do mnie przytuli
U mnie samopoczucie kiepskie przeważnie wieczorem jak uśpie Mateosia i potem tak na niego patrzę i płaczę że muszę go zostawić następnego dnia i iść do pracy :-[
 
pytia, Kinga ja czasami jak próbuję Mateosia przystawic do piersi a on akurat nie chce to tak mnie ugryzie swoimi dwoma! ząbkami, że na siłe nic robię ;D
 
To ja dolaczam do klubu przygniebionych mam :-[
Dzis w nocy tez marnie bylo,a tak ostatnio ladnie spala...
W dodatku czuje ze juz nie mam sil :-[ :-[ :-[ Mam dosc tego dawania sobie rade samej.Czy ktoras z mam tu ma tak samo,ze nie ma nikogo do pomocy??????????? I jezeli tak to jak sobie daje rade bo ja juz nie wyrabiam!!!! Tak marze zebym dostala pomocna kobieca dlon i tak mi smutno ze moja mama jest tak daleko,ze nie mam nikogo z rodziny do kogo moglabym sie zwrocic albo chociaz pomarudzic.Dzis rano tak siedzialam i sobie ryczalam,a Bartek wrocil z pracy i sie polozyl spac,potem wstal,poszedl do wanny a potem wyszedl znowu do pracy,buuuuuuuuuu..a ja sama sobie siedze,a Majka dzis marudzi,marudzi :(
 
U nas tez marudzenie - może to taki wiek ?? Ja tej nocy wziełam Kalima do siebie i spał ładnie jak sie tylko przebudzał wkładałam uspokajacza i zasypiał.Mam nadzieje ze to szsybko przejdzie bo jak z nim śpie to taka jakaś powyginana jestem i do tego noszenie na rękach- efekt kręgosłup mi pada :(
 
reklama
Benita - ja tak mam :( chwile bylam u rodzicow i wtedy troche odsapnelam ale teraz znowu w domu i znowu sama - Ola i psy na mojej glowie, plus pranie, sprzatanie, jeszcze maz cos obrazony ze dla niego czasu nie mam :(
Do tego Ola w dzien spi tylko przy cycu po pol godziny i dalej zywiutka, a spac chodzi o 22-23
Szkoda, ze blizej nie mieszkasz, bo bysmy sobie mogly pomoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry