pytia
Fanka BB :)
Chyba nastała jakaś era marudzenia, bo Jaś dwie ostatnie noce też miał kiepskie. Budził się co dwie godziny, bo albo się przekręcił na brzuszek albo smoczek zgubił, albo jeszcze z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu
W dodatku rano wczoraj o szóstej, a dzisiaj o piątej pobudka i koniec spania!!! Jakby tego było mało to dzisiaj zbuntował się całkowicie i w nocy (tzn. 5-6, bo tak u nas wypada teraz "nocne" karmienie) dostał na widok cyca istnej histerii. Chciałam go przytulić w łóżku, żeby się uspokoił, ale rozbeczał się jeszcze bardziej
Uspokoiła go dopiero butelka z mlekiem.
I wiecie co, kurcze, starsznie smutno mi się zrobiło, że mój synuś juz nawet w nocy nie chce cycusia, ba, nie chce się nawet do niego przytulić, o piciu nie mówiąc :-[ :-[ :-[ A zważywszy, że wczoraj miałam parszywy dzień, to jakoś podwójnie mnie to zdołowało
I wiecie co, kurcze, starsznie smutno mi się zrobiło, że mój synuś juz nawet w nocy nie chce cycusia, ba, nie chce się nawet do niego przytulić, o piciu nie mówiąc :-[ :-[ :-[ A zważywszy, że wczoraj miałam parszywy dzień, to jakoś podwójnie mnie to zdołowało