oj maga! dzielna z Ciebie mama
wiecie co? doszłam do wniosku, że ja chyba zdziczałam!!
Wybrałam się z siostrą na zakupy ciuchowe, dla niej, bo u nas wieczny debet

Zostawiłam (PIERWSZY RAZ) Karolę z moją mamą (była bardziej spanikowana niż ja

) Rano ściągnęłam mleko (tylko 90 ml) i stwierdziłam, że najwyżej jak nie wystarczy mojego mleka Karola dostanie trochę wody

Dodam, że z piciem przez smoczek jest meksyk, bo ona smoka gryzie i nie chce ssać....
Wróciłśmy z siostrą po 4,5 godziny i Karola jak mnie zobaczyła to myslałam, że się popłaczę ze szczęścia. Gdyby nie uszy, usmiech byłby dookoła głowy ;D ;D ;D
A ja tak wyluzowałam się w sklepie, że aż mi było głupio, że zostawiłam Karole mamie i wcale nie myslę, że jej źle beze mnie
Benita: ja Ci moją mamę chyba podeślę, bo kurcze, fajnie zajmuje się Kozą, a mnie nieraz doprowadza do szału :
