:-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-(
te buźki mówią chyba wszystko. Żle dziś ze mną. Wczoraj też było nienajlepiej... Nieraz wątpię w to, czy dobrze wybrałam... Właśnie teraz jest to nieraz... To wszystko jest chyba nie na moje siły i wytrzymałość!!!!
To teraz trochę szczegółów:
JESTEM PADNIĘTA!!! Karolina spi z nami, więc nici z wyspania się, do tego 5000 pobudek w ciągu nocy...
Mamy weekend: Rafał w pracy, a ja walczę z Karoliną i to dosłownie. Nie wiem co się dzieje, ale chyba jej się pochrzaniły godziny snu. Zawsze przed południem spała koło 10 do 11, a po południu koło 14 do 16 i wszystko było ok. Ostatnio ta pierwsza drzemka zdarza się koło 12, a druga trwa do 18 - 18:30. W związku z tym nasza córka zasypia koło 23!!!! Do tego dochodzi taka rzecz, że NIKT nie może jej uśpić, tylko JA!!!
Wczoraj położyła się łaskawie o 22:30, więc ja szybciutko do wanny. Moja kąpiel trwała 15 minut z trzema przerwami

, chociaż nalałam sobie wrzątku i chciałam posiedzieć i poczytać w wannie gazetę. wychodziłam, mimo tego,że Rafał spał przy Karoli... ale jak sie budziła i widziała, że mnie nie ma - w RYK!!!
NIE MAM KIEDY POSPRZĄTAĆ W DOMU. Wczoraj tylko odkurzyłam. Meble nie widziały ścierki chyba z miesiąć (dobrze,ze mamy komody sosnowe, to nie widać). Podłogi myłam po północy
DO TEGO WSZYSTKIEGO: RAFAŁ W PRACY ALBO JA W PRACY. jestem zła, ze mam weekend, kiedy chya bardziej zaiwaniam, niż w tygodniu.
I WKURZA MNIE MOJA MAMA. Przyjeżdza do Karoliny, ale nie wyjdzie z nią na dwór, bo ja jej nie chcę kupić kozaków (Karolinie). Jej zimno w rajstopach, skarpetach z owczej wełny i bucikach, pod kocem. WRRRRRR
nie wiem, czy to typowe co teraz napiszę, ale u nas jest tak, że jak ja pracuję , a potem zajmuję się Karolą, to jest ok. A jak tylko Rafał ma wolne i z nią jest, to ja mam wyrzuty sumienia,ze on nawet nie ma chwili dla siebie... Oczywiście ja oczekuje tego, żeby ktoś wpadł na pomysł, żeby wziąć Karolę z moich "oczu", pójść z nią na spacer, zebym ja mogła się zająć domem, albo wykąpać albo coś na co mam ochotę... Ale jakieś tępe to moje otoczenie....
I tak siedze dziś w domu, pełna energii, żeby ją na kimś wyładować... I nie mam na kim


Doradźcie mi co zrobić ze spaniem Karolki???