• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Naprawdę dużo dają. Zosi minęła wreszcie gorączka,tak więc jestem trochę spokojniejsza, jednak nadal obydwoje z Kazikiem mają paskudny kaszel i katar. Czekam aż wszystko ucichnie,a potem...nie będziemy kontaktować się chyba z nikim, żeby chociaż przez święta dzieci były zdrowe.
Byłam dzisiaj na uczelni,"babrałam" się w mleku i kwasach, postanowiłam do świąt skończyć przygotowanie materiału do badań, żeby w Nowym Roku już analizować próbki na komputerze. Nie wiem , czy już Wam pisałam,że będę badać zawartość różnych pierwiastków(w tym metali ciężkich) w pokarmie kobiecym, w zależności od diety matki, no i czasu trwania laktacji.W czerwcu mam zamiar się obronić, oby wszystko poszło zgodnie z planem.
Najgorsze jest to,że te badania są czasochłonne, a Zosia pije tylko moje mleko, nie chce obiadków , kaszek, owoców,herbatek ,ani soczków.Z Kazikiem też tak miałam i przez cały rok był tylko na cycu , dopiero jak go odstawiłam, to zaczął coś innego przyjmować.Ciekawe,czy to jedyny sposób na moje dzieci?
PS.Dzięki Wam nawet moja fryzura nie wydaje mi sie już taka straszna:-)
 
reklama
Suszi teraz już będzie z górki, ważne że gorączka minęła. Przesyłam Twoim dzieciaczkom wirtualne uściski, żeby jak najszybciej wyzdrowiały.
oj ja też uzależniłam się od bb i jak chwilowo nie mam dostępu do netu to już myślę co tam słychać u marcówek i ich dzieciaczków
 
suszi: no to bardzo ciekawy temat sobie wybralas do badan :tak: podejrzewam ze motywatorem byla malenka zosia?? ;-) ciekawa jestem jak ci wyjda te badania i oczywiscie trzymam kciuki zeby wszystko udalo ci sie zrobic na czas!!

a ja dostalam dzis @ :no: :-( a w domu zadnych przeciwbolowych nie ma :wściekła/y: nawet no-spy!! oj!!!!!!!!!!!
 
MagdalenaB było dokładnie tak jak mówisz, choć mój profesor bardzo długo upierał się ,żebym zajęła się badaniem bazy pokarmowej sów, na podstawie ich wypluwek.:tak:
Miałam jechać w teren, znaleźć miejsce bytowania sów, oznaczyć gatunki oraz zebrać ich wypluwki, a później siedzieć nad nimi i oznaczać do kogo należały kosteczki, które nie zostały strawione.To był bardzo trudny temat, dla niewprawionego biologa, do tego sporo pracy w terenie, ale długo profesora musiałam męczyć ,żeby zgodził się na jakąś stacjonarną pracę , bo nie dam rady szukać sów z Zosią pod pachą i Kazikiem za rączkę.Jakoś długo to do niego nie docierało.
No ale całe szczęście stanęło wreszcie na moim :-)
 
MagdalenaB było dokładnie tak jak mówisz, choć mój profesor bardzo długo upierał się ,żebym zajęła się badaniem bazy pokarmowej sów, na podstawie ich wypluwek.:tak:
Miałam jechać w teren, znaleźć miejsce bytowania sów, oznaczyć gatunki oraz zebrać ich wypluwki, a później siedzieć nad nimi i oznaczać do kogo należały kosteczki, które nie zostały strawione.To był bardzo trudny temat, dla niewprawionego biologa, do tego sporo pracy w terenie, ale długo profesora musiałam męczyć ,żeby zgodził się na jakąś stacjonarną pracę , bo nie dam rady szukać sów z Zosią pod pachą i Kazikiem za rączkę.Jakoś długo to do niego nie docierało.
No ale całe szczęście stanęło wreszcie na moim :-)

Dobre te wypluwki :-D:-D:-D W ogóle śmiesznie ten post napisałaś Suszi :-D
Od razu w wyobraźni zobaczyłam Cię w lesie z Kazikiem za rączkę, Zosią na rękach i pojemniczkami na wypluwki sów :-D
 
reklama
Kasia sowy żywią się głównie małymi ptakami i ssakami (np. nietoperzami), a te części , których nie są w stanie strawić ( np. kości, sierść) wydalają (przez otwór gębowy)właśnie w postaci wypluwek.Wyglądem przypominają one szyszkę i znaleźć je można w okolicy sowich gniazd.
Właściwie temat był bardzo ciekawy , tyle ,że nie na moją miarę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry