koga
Mama Maksa i Julka
a ja to chyba jakieś zupełnie za małe mam wymagania i się babie w głowie przewróciło!!!!
kurcze, prawda jest taka że NICZEGO specjalnego od niej nie wymagałam,
spacerów dalekich - nie bo stara, więc szła do maciupkiego parku pod domem (15 min!!! a ja tam idę 3 min!!!)
gotowania dla Maksa - nie, bo stara i ślepa i trochę flejowata, to mnie odraza brała
zabaw szalonych z Maksem nie, bo stara - jej ulubione zabawy to takie, w których on siedzi w krzesełku albo w wózku a ona mu śpiewa i klaszcze, no i nie musi za nim biegać!
a słowa jej powiedzieć nie można było, bo stara i zaraz obrażona, jak my takie smarkacze jej uwagi robimy
ech!
dzwoniłam już do agencji żeby od lipca nową znaleźć
kurcze, prawda jest taka że NICZEGO specjalnego od niej nie wymagałam,
spacerów dalekich - nie bo stara, więc szła do maciupkiego parku pod domem (15 min!!! a ja tam idę 3 min!!!)
gotowania dla Maksa - nie, bo stara i ślepa i trochę flejowata, to mnie odraza brała
zabaw szalonych z Maksem nie, bo stara - jej ulubione zabawy to takie, w których on siedzi w krzesełku albo w wózku a ona mu śpiewa i klaszcze, no i nie musi za nim biegać!
a słowa jej powiedzieć nie można było, bo stara i zaraz obrażona, jak my takie smarkacze jej uwagi robimy
ech!
dzwoniłam już do agencji żeby od lipca nową znaleźć



;-)....tak sie znęcać nad biedną kobieciną