reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Anian Szkoda, że nie ma ortopedy dziecięcego - mogłabyś wtedy skonsultować dodatkowo. Piszesz, że chirurg ma obrą opinię, to też ważne. Zobaczysz będzie dobrze:-)

Ja z pierwszej wizyty nie byłam do końca zadowolona, za dużo miałam niejasności - po kolejnej wizycie u innego specjalisty okazało się, że problem nie jest aż tak poważny, jak to określił pierwszy - w ten sposób czas zakładania Frejki skrócił się o 2 tygodnie. Wyjaśnienia były wręcz wykładowe, dzięki nim cierpliwie czekałam aż synek usiądzie, a teraz doczekałam się samodzielnych kroczków.
 
reklama
Anian, nie możesz się obwiniać! NIESTETY nie na wszystko możemy mieć wpływ... A ta krzywica to jest potwerdzona czy tylko podejrzenia?


Maga, czy to znaczy, że zapaliło się jakieś światełko? :)
 
anian: kochana moja, z Pati bedzie wszystko dobrze, zobaczysz.
a ty jestes najlepsza mama na swiecie i nikt tego nie zakwestionuje!! :tak:

maga: moze zabrzmi to troche ostro...albo nieprzyjemnie. ale jemu nie wolno wszystkiego wybaczac i tlumaczyc go, bo jesli popelni znow cos zle to bedzie przekonany o tym ze i tak wszyscy dookola go wytlumacza, zrozumieja i zapomna o sprawie.
jasne, mozna popelniac blecy (kto ich nie popelnia :confused: ) ale istotne jest to zeby z tych bledow czegos sie nauczyc tzn. zeby nie popelnic nigdy wiecej tego samego, bo juz wiadome sa jego skutki itp.
kochasz-dobrze, nawet bardzo dobrze. ale niech to nie bedzie milosc ktoraa go skrzywdzi ale w takm sensie ze go pozbawi myslenia o tym ze swoimi czynami, slowami robi krzywde innym.
moze czasem, jak nie pomoze rozmowa, tupniecie noga bedzie rozwiazaniem??
chociaz ja tu sie wymadrzam a sama mam...

wlasnie, co do zajmowania sie soba...
ostatnio prosilam meza zeby zajal sie bartkiem przez 20 glupich minut,zebym mogla wydepilowac nogi (heh, ale to glupie :-p ) i k... mac tego zaluje.
tak sie zajal ze bartek sobie zabawke na noge zrzucil :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: paluszek caly spuchniety....
a ten sobie k... lezal na podlodze i czekal zeby bartek sobie do niego wreszcie podszedl i usiadl grzecznie obok :szok::no:
no i w rezultacie ja ostro sie nawydzieralam na tego debila, bartek ryczal i odechcialo mi sie miec czas dla siebie...
 
A ja nie proszę, tylko mówię: Karolciu, idź do tatusia, tatuś pobawi się z Tobą.... (i tu wstawiam :-p:-p:-p)

Mój brat kupił Karoli na dzień dziecka samochód zdalnie sterowany. Zgadnijcie jaka jest ulubiona zabawa mojego R? :rofl2::rofl2::rofl2:
 
hehe jakos nie trudno sie domyslilam :-)

a co do proszenia, no wiesz nie blagam o nic... np. oj, bardz potzrebuje cos tam zrobic, czy moze moglbys przez chwile posiedziec z malym.. itp.
to wychodzi jakos tak normalnie, a najbardziej mnie wkyrzylo ze on wyobrazni nie ma.... :wściekła/y: ze bartek to rozumniem-bo maly jest, a ze kon 27letni to juz przesada :angry:
 
Kurcze, wybaczcie, ale jak tak czytam o tych Waszych wakacjach to ... grrr.... :happy2:
Takim to dobrze :-p A ja nie dość, że czekam na urlop pół roku to jeszcze proszą mnie, żebym go nie brała jeszcze teraz, tylko może przełożyła na ... wrzesień...

P.S. Ale mimo wszystko cieszę się z Waszej "wolności" :) I po cichutku zazdroszczę...
 
reklama
Oj, to ja na Marcina absolutnie nie mogę narzekać, czasem to nawet zazdroszczę tego jak fajnie sobie razem klocki układają razem, bo ze mną tak się nie bawi... Ale np. ze mna lubi "czytać" książeczki :)

Ale rano - to często jest dramat, zamiast np. w miarę na przemian się pozajmować to zawsze ja się z nim bawię skoro świt a Marcin przykrywa się na głowę i śpi dalej.... Ale z drygiej strony to tak mało mam Filipka w ostatnim czasie, żę i tak się cieszę, że mam go te pół godziny/godzinę rano przynajmniej. Tylko jak to jest tak kilka dni z rzędu to trochę padam... :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry