K
KingaP
Gość
aniun, trzymaj sie kochana i nie myśl tak!!!! Zrobiłaś wszystko najlepiej jak umiałaś!!!! Ja w to wierzę co piszę, naprawdę!!
A co do chłopów, to dość normalne, że trochę ich trzymamy pod skrzydełkami i chronimy.... Nie wiem z czego to wynika. Ja od jakiegoś czasu "uczę się" dbać o swoje "interesy", bo wiem, że jeśli ja tego nie zrobię, to mój R. nie domyśli się, że czegoś może mi być brak. I tak oto, jak wraca z pracy, dostaje obiad (albo i nie
) i zajmuje się Karolą do wieczora! A ja w tym czasie mam możliwość zadbania o dom, siebie i inne rzeczy na które nie miałabym czasu, ani energii po położeniu spać Karoli. Tak sobie to wymyśliłam, jak już byłam chyba na skraju wyczerpania i zastanawiałam się nad sensem naszego związku :-)
A co do chłopów, to dość normalne, że trochę ich trzymamy pod skrzydełkami i chronimy.... Nie wiem z czego to wynika. Ja od jakiegoś czasu "uczę się" dbać o swoje "interesy", bo wiem, że jeśli ja tego nie zrobię, to mój R. nie domyśli się, że czegoś może mi być brak. I tak oto, jak wraca z pracy, dostaje obiad (albo i nie
) i zajmuje się Karolą do wieczora! A ja w tym czasie mam możliwość zadbania o dom, siebie i inne rzeczy na które nie miałabym czasu, ani energii po położeniu spać Karoli. Tak sobie to wymyśliłam, jak już byłam chyba na skraju wyczerpania i zastanawiałam się nad sensem naszego związku :-)


